Porównanie kremów do rąk: Neutrogena, Garnier, Johnson's

Hej ;)
To jest już moja 50 notka :)
Nie spodziewałam się już aż tylu, bo na początku dodawałam notki bardzo rzadko, dopiero nie dawno się rozkręciłam i zamęczam Was praktycznie codziennie :)

Przejdźmy do recenzji.





Są to jedne z najpopularniejszych kremów do rąk, mają dobre opinie, ale ja to jednak zmienię.

Kiedyś używałam tylko takich najtańszych kremów po 3zł, które nie robiły właściwie nic. Gdy zaczęłam mieć problemy z suchą skórą sięgnęłam po te, troszeczkę droższe, wiele osób je poleca, ale czy warto je kupić?


Zacznijmy od Neutrogeny.

Neutrogena - skoncentrowany krem do rąk
Od wielu osób można usłyszeć, że jest to najlepszy krem do rąk, więc miałam nadzieję, że będzie na prawdę działał. Zawiódł mnie na całej linii! Zamiast nawilżać zaczął wysuszać. Stosowałam go kilka dni i nawet nie zdawałam sobie w tym czasie jaką krzywdę zaczął mi robić. Zorientowałam się dopiero gdy skóra zaczęła mi pękać i z ran leciała mi krew, po prostu koszmar. Prawie dwa tygodnie zajęło mi wrócenie do tego stanu, w którym były moje ręce przed stosowaniem tego kremu. 
Jednak jestem chyba jedyną osobą, na którą tak działa. Dałam potem ten krem mojej mamie, żeby kilka dni używała i zobaczyła co się stanie. I u niej normalnie nawilżał. Więc nie rozumiem. Może jestem uczulona na któryś składnik czy coś takiego.
Cena: ok. 15zł, często można trafić w zestawie z pomadką.


Garnier - regenerujący krem do rąk zniszczonych
Z niego nie jestem zadowolona. Praktycznie nic nie robi. Nawilżać nawilża, ale krótkotrwale. Jak posmaruje się wieczorem, następnego dnia, po umyciu rąk, już się robią suche. Ogólnie można kupić od niego tańszy i lepszy krem.
ok. 9zł



Johnson's - krem do rąk 24-godzinne nawilżenie
I tutaj mój ulubieniec, którego nigdy nie zamienię na żaden inny!
Jest po prostu cudowny! Na początku trzeba go stosować często, dopóki się nie nawilży dobrze dłoni, a potem wystarczy raz dziennie, na wieczór (ja tak robię). I ręce są cały czas tak głaciutkie jak pupcia niemowlęcia. Tak jak zapewnia producent - 24-godzinne nawilżenie :)
Cena waha się od 6 do 8zł, coś takiego.


Tu już miałam końcówkę Garniera i już zgęstniał, ale tak to jest rzadki i różowy :)



Udostępnij ten post

17 komentarzy :

  1. Nie miałam żadnego z tych kremów, ale raczej są to chyba dość mocno nawilżające kremy/tłuste, czy pozostawiaja film/warstwekę ochronną?

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja uzywam tego pierwszego ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. a ja kremu do rąk nie używam, zazwyczaj kremuje je po prostu balsamem do ciała :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Dla mnie Garnier to ratunek podczas zimy, stosuję go od kilku lat, zawsze na noc :)

    OdpowiedzUsuń
  5. ten z garniera jest całkiem całkiem : )

    OdpowiedzUsuń
  6. w halloween? ale super! na blogu ostatnio dostaję trochę komentarzy, że się wszystkim chwale także raczej nie będę robić notki o prezentach, ale myślę, że będę pokazywać je przy różnych okazjach :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Moim ulubieńcem jest Isana :D z tych żadnego nie miałam niestety

    OdpowiedzUsuń
  8. Mi i tak najbardziej do gustu przypada ten z Neutrogeny ^^

    OdpowiedzUsuń
  9. Zostałaś oTAGowana! :)
    http://quadraturaqua.blogspot.com/2012/03/tag-musze-to-miec.html

    OdpowiedzUsuń
  10. taki w płaskim pudełeczku za 3,29 z extraktem z rumianku ;) z zieloną nakrętką :)

    OdpowiedzUsuń
  11. kasę, dużo biżuterii, kwiatów, wielkiego misia, słodycze, pióro, dwie torebki, sziszę.. :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Sprzedajcy CameleonCompany od nich kupilam perelki:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Te kombinacje z posta nie licząc zdjecia nr 1 to to co zrobilam ja. Jeden woreczek moze starczac na 3 ewentualnie 4 palce (raczej nie na cala reke) jakos tak mi sie wydaje

      Usuń
  13. blogger spłatał nam figla ;) dodałam już do obserwowanych, mam nadzieję, że tym razem załapie :)

    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  14. zycze kolejnych 50 i jeszcze więcej postów dalej

    OdpowiedzUsuń

Not another blog about make-up © 2015. Wszelkie prawa zastrzeżone.