Virtual Natural Effect Make Up nawilżający podkład - recenzja

Hej ;)
Dzisiaj w końcu obiecana recenzja. Bardzo Was za to przepraszam.
Teraz się wezmę za bloga i posty będą w miarę regularnie się pojawiały :)
    






Opis producenta
Dla cery suchej i normalnej. Nawilżająca formuła z dodatkiem Alg morskich. Wzbogacony w składniki pielęgnujące skórę: olej jojoba, olej makadamia, rozpuszczalne białko jedwabiu, masło shea oraz kompleks witamin A,E, F. Łagodzi uczucie ściągnięcia i wysuszenia skóry. Koryguje przebarwienia i drobne niedoskonałości cery. Pomaga zachować odpowiedni stopień nawilżenia skóry. Pozostawia efekt długotrwałego uczucia świeżości. Skóra staje się jedwabiście gładka, elastyczna oraz odżywiona.


Cena
ok. 12zł/30ml



Dostępność
Drogerie Jaśmin, osiedlowe drogerie.




Moja opinia
Porażka na całej linii! Najgorszy z jakim miałam do czynienia. 
Jest bardzo słaby wybór kolorów, brak odcienia dla bardzo jasnych karnacji. Konsystencja jest tępa, bardzo ciężko się rozprowadza. Trzeba go rozprowadzać w błyskawicznym tempie,  ponieważ podkład szybko schnie i nie da się go rozetrzeć w miejscu, gdzie już go wcześniej nałożyliśmy. Skóra jest po nim trochę ściągnięta i sztywna, daje to dziwne uczucie na twarzy, czuje się go. Krycie jest tragiczne, jedynie delikatnie wyrównuje koloryt, nie zakrywa kompletnie niczego. I możemy zapomnieć o nałożeniu korektora pod lub nad ten podkład.  Jeśli nałożymy pod, to nakładając podkład zetrzemy go całkowicie z twarzy. Jeśli chcemy nałożyć na, to jest to po prostu niemożliwe, nie da się go rozetrzeć. Efektu nawilżenia nie zauważyłam, zastosowałam go dwa razy i więcej nie mam zamiaru. Na twarzy trzyma się dosyć długo, tego nie mogę zaprzeczyć.

I tutaj drobna ciekawostka dla płaczliwych, bądź chodzących bez parasolek dziewcząt:
Gdy poleci nam po policzku łza, podkład znika nam automatycznie z tego miejsca, bo prostu go nie ma i zostaje nam ścieżka na policzku, której nie da się w żadnym stopniu zakryć pudrem.  A gdy spadnie deszcz to lepiej już nie patrzeć w lustro.
Doświadczyłam na własnej skórze i wiem co mówię .

Udostępnij ten post

15 komentarzy :

  1. wow, dobrze, że nie miałam z nim styczności.

    OdpowiedzUsuń
  2. Cieszę się, że nigdy nie znalazł się w moich łapkach :)

    OdpowiedzUsuń
  3. hahaha chyba nigdy nei slyszalam o takim bublu, masakra

    OdpowiedzUsuń
  4. no to niezły klops z niego ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Nie słyszałam o takich złych fluidach.
    Nowy post u mnie :)

    OdpowiedzUsuń
  6. hehe czyli jak popada nam na twarz to mamy darmowy demakijaż :P

    OdpowiedzUsuń
  7. Ouu, no to rzeczywiście masakra -.-

    OdpowiedzUsuń
  8. A ja niestety wolałam być mądrzejsza i kupiłam inny podkład od Virtual - oni naprawdę nie wiedzą co robią i jak źle to robią :D

    OdpowiedzUsuń
  9. Uf na szczęście nie miałam z nim styczności. Pozdrawiam kochana ;*

    OdpowiedzUsuń
  10. Nigdy go nie miałam.. inie kupię ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. ja kupiłam i zaczęłam się zastanawiać czy to ja nie umiem go nałożyć czy to on jest tak beznadziejny, dobrze, że masz taką samą opinię, w ogóle nie da się go rozprowadzić, dobrze, że kosztował 12zł a nie 25zł... ODRADZAM !

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. za 12zł to jeszcze można przeboleć, jakby więcej kosztował to bym się strasznie wkurzyła! ;)

      Usuń
  12. Kupiłam go za 18 zł. I żałuję wydanych pieniędzy. Na skórze pojawiły się małe czerwone krostki:/

    OdpowiedzUsuń

Not another blog about make-up © 2015. Wszelkie prawa zastrzeżone.