Na dietę i ćwiczenia nadszedł czas

Robię to głównie ze względu na mamę, żeby jej było raźniej i miała większą motywację. Bo o ile zrzucić kilogramów nie chcę, to nie zaszkodzi się zdrowiej odżywiać i poprawić sobie trochę kondycję, której na chwilę obecną nie mam.

Pomiary zrobione, motywacja jest, damy radę!

Tutaj kilka punktów, których będziemy się trzymać przez najbliższy czas:

  • zero cukru, herbaty nie będziemy słodzić wcale, ewentualnie miodem
  • koniec z czarną herbatą, zastąpimy ją zieloną oraz będziemy piły skrzyp i pokrzywę
  • 1,5 litra wody dziennie
  • definitywny koniec ze słodyczami (będzie trochę dla mnie ciężko)
  • ograniczymy tłuszcze, nie będziemy używały masła, spróbujemy jak najmniej używać oleju, a jak najwięcej oliwy z oliwek
  • będziemy jadły dużo warzyw i owoców
  • powiemy nie do białego pieczywa
  • koniec z ziemniakami, makaron zamienimy na pełnoziarnisty, będziemy jadły kaszę jaglaną
  • postaramy się jeść rybę dwa razy w tygodniu


Generalnie chodzi o to, żeby jeść zdrowo i skończyć z pustymi kaloriami. Oraz jeść 4-5 regularnych małych posiłków i nie podjadać.

Jeśli chodzi o ćwiczenia to będzie to połączenie aerobicu z ćwiczeniami siłowymi, postaramy się robić je codziennie po 30-40 minut, czasem więcej, w zależności od tego ile będziemy miały wolnego czasu.

Mam nadzieję, że efekty się szybko pojawią, szczególnie u mamy. Za miesiąc postaram się zrelacjonować Wam jak nam idzie.

Jeśli macie jakieś fajne przepisy na dietetyczne dania, głównie sałatki to proszę o podanie mi na nie przepisów, chętnie wypróbujemy je ;) Piszcie w komentarzach lub na maila weak.point.blog@gmail.com :)

Udostępnij ten post

11 komentarzy :

  1. Nie wiem czy wytrzymałabym na takiej diecie chociaż tydzień :D Powodzenia :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. nie jest taka zła ;)
      dla mnie problemem mogą być jedynie słodycze, od których jestem ostatnio uzależniona, ale zobaczymy.

      Usuń
  2. Trzymam kciuki :* Ja od tygodnia "walczę" :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję, ja za Ciebie też będę trzymać :)

      Usuń
  3. jestem z Tobą , mam podobny plan

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. to trzymam także za Ciebie kciuki :)

      Usuń
  4. Też ostatnio stwierdziłam, że muszę wziąć się za siebie. Dlatego postanawiam ćwiczyć i ograniczyć tuczące jedzenie. Ale dla mnie będzie to masakrą, bo ćwiczeń nie lubię, a trudno mi jest zrezygnować z tuczących potraw;/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mi chodzi głównie o rzucenie słodyczy, bo ostatnio nasz kontakt był zbyt częsty.
      Z tuczącymi potrawami to prawda, szczególnie jak ma się taki obiad pod nosem lub jest się poza domem.

      Usuń

Not another blog about make-up © 2015. Wszelkie prawa zastrzeżone.