Golden Rose Jelly Jewels 110 - recenzja

Pierwszy raz pokazuję paznokcie w historii bloga i jak Nail Tek uratuje moje paznokcie to nie ostatni.


Lakier dostajemy w słoiczku mieszczącym 10,8ml produktu, mieszczący długi i wąski pędzelek w cenie 12,90zł.

Cała kolekcja bardzo mi się podoba, jednak będę go podziwiała jedynie na czyiś paznokciach, bądź na zdjęciach.


Już od momentu kiedy zaczęłam malować pierwszy paznokieć wiedziałam, że się nie polubimy. Ciężko nałożyć jego cienką, równomierną warstwę przez ilość drobinek w nim zawartych. Myślę, że gdyby posiadał ich mniej aplikacja byłaby o wiele przyjemniejsza oraz lakier byłby bardziej trwały. Trzeba nałożyć na niego top coat, ze względu na ostre krawędzie drobinek oraz nieregularną powierzchnię. 

Trwałość przekreśliła go oraz straciłam przez to chęć na inne lakiery z tej kolekcji. Na moich paznokciach trzyma się kilka godzin (!) w stanie znośnym, po tym czasie zaczyna odpryskiwać i na następny dzień już nie nadaje się na wyjście do ludzi.


A zmywanie? Tragedia... Nigdy się tak nie namęczyłam ze zmyciem, mimo że miałam już kilka drobinkowych i łuskowatych lakierów, z którymi nie miałam żadnego problemu. Dużo dziewczyn używa pod niego bazy peel off z Essence, sama mam ochotę ją kupić, na wszelki wypadek gdybym miała ochotę użyć tego lakieru jeszcze raz.


Jednak wielu osobom pasują te lakiery, niestety nie mi. Żałuję bardzo, ponieważ cała seria Jelly Jewels bardzo mi się podoba, wcześniej miałam ochotę na wypróbowanie kilku lakierów, teraz nie mam na żaden.




Udostępnij ten post

12 komentarzy :

  1. mnie ta baza jakos specjalnie nie urzekła :(

    OdpowiedzUsuń
  2. Dla mnie to w ogóle taki lakier na jeden wieczór, częściej nie miałabym odwagi go nosić ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. ten lakier kojarzy mi się z makami ;)
    Jednak osobiście nie czułabym się z nim dobrze na paznokciach.
    Z kolekcji GR JJ mam tylko jeden lakier 102 i jeden pozostanie... Trwałość fatalna, zmywanie jeszcze gorsze, choć zakupiłam tę bazę z essence i wtedy faktycznie daje radę, choć nie jestem w pełni przekonana, czy to aby na pewno zdrowe dla płytki paznokcia :/ No i trwałość wcale też się przy tym nie polepsza - jeden/dwa dni
    Choć niesamowicie mi się podoba ta kolekcja, to nie powiększę o nie swojej :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. też się długo zastanawiałam czy ta baza nie niszczy paznokci, ale dużo dziewczyn pisało, że jest ok, więc sama bym się musiała przekonać na swoich paznokciach :)

      Usuń
  4. ten lakier bardzo podoba mi się w buteleczce, ale na paznokciach- niekoniecznie :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. mi w sumie tak samo, w buteleczce mnie urzekł, a potem już przestał mi się podobać.

      Usuń
  5. Akurat ten mnie nie zauroczył, ale mam dwa i muszę sie zgodzic co do zmywania, że tragedia, ale brokaty i drobinki tak mają...ja jednak sie nie zniechęcam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ale z innymi brokatowymi lakierami nie miałam problemu, a z tym dopiero tak

      Usuń
  6. Jakaś tragedia. Kilka godzin trwałości?! :( Nie dobrze.

    OdpowiedzUsuń
  7. Zaskoczyłaś mnie jego nietrwałością, moja 115 trzyma się bardzo dobrze :) Mi też podoba się cała seria, ale skusiłam się tylko na jeden.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. tak jest, a próbowałam nakładać go samego - dwie warstwy i z innym lakierem - po jednej warstwie każdego, i było tak samo, mimo że ten lakier, który nałożyłam pod spód jest dobrze trwały.

      Usuń

Not another blog about make-up © 2015. Wszelkie prawa zastrzeżone.