Lutowe denko

Tym razem skromnie, udało mi się zdenkować tylko kilka produktów.


Odżywka do włosów Alterra granat & aloes - najlepsza odżywka EVER! To już chyba moje czwarte opakowanie i będzie mnóstwo następnych :)

Szampon Babydream - stały element, który cały czas próbuję zastąpić czymś lepszym, jednak bez skutków

Krem do rąk Isana - w porządku krem, jednak nie na obecne warunki

Płyn micelarny Iwostin - o którym mówiłam Wam tutaj.

Olej ze słodkich migdałów Botanique - zużyłam go do OCM i moja skóra tym razem się z OCM polubiła.

Krem nawilżający na zaczerwienienia Lumene Keep It Cool - o którym mówiłam Wam tutaj. Planuję kupić w najbliższym czasie drugie opakowanie :)

Kuracja wzmacniająca Joanna Rzepa - w końcu ją wymęczyłam! A obecnie w opakowaniu siedzi Jantar :)

Tusz do rzęs Maybelline Colossal - dobry tusz, który się nie osypuje i nie skleja rzęs, jednak nie może nad nimi zapanować i dalej żyją sobie własnym życiem, każda w inną stronę ;)


I to by było na tyle :)
Jak Wam poszło denko w tym miesiącu?

Udostępnij ten post

8 komentarzy :

  1. Alterra :) i Lumene też lubię :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Colossala bardzo polubiłam ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Tusz nam i daje bardzo fajne efekty. A po szampon Babydream muszę się wybrać do Rossa, bo chce nim szorować pędzle.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no u mnie się dobrze spisywał, jedynie mi przeszkadzał fakt, że dobrze nie rozczesywał rzęs

      Usuń
  4. eee nie jest ze mną tak źle ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. A u mnie ten krem z Lumene ciągle czeka w kolejce! Kurczę, muszę go w końcu użyć! :)

    OdpowiedzUsuń
  6. ten tusz z MNY mnie uczulił:/

    OdpowiedzUsuń

Not another blog about make-up © 2015. Wszelkie prawa zastrzeżone.