Relacja ze sklepu Biolander w Warszawie

O sklepie Biolander dowiedziałam się dosyć niedawno, przy szukaniu sklepów w Warszawie mających w ofercie mydełko Alep, jednak wtedy nie zaznajomiłam się dokładnie z całkowitą ofertą sklepu.

Sklep znajduje się w Warszawie, przy ulicy Francuskiej 25a, jednak sklep posiada także swoją stronę internetową.

Sklep bardzo mi się spodobał, ma minimalistyczny i przejrzysty wygląd. Każdy produkt możemy dokładnie obejrzeć, wszystko jest widoczne i nic nie umknie naszemu oku.

W ofercie sklepu znajdziemy same naturalne produkty wielu znanych marek. Ja powoli przekonuję się do naturalnej pielęgnacji, na pewno wrócę do sklepu ze względu na dostępność mydeł Alep oraz kosmetyków Sylveco, ale inne firmy tak samo chętnie bym przetestowała.





Punkt programu to oczywiście kosmetyki ZAO, o których ostatnio huczy w blogosferze oraz pojawiają się same pozytywne recenzje tych produktów. 

Kosmetyki ZAO na pewno zwracają uwagę swoimi opakowaniami wykonanymi z bambusa, które wyglądają luksusowo i każda z nas chętnie chciałaby mieć takie kosmetyki w swojej kosmetyczce.

Bardzo mi się podoba, że do większości kosmetyków są testery. Brakowało mi testerów do płynnych podkładów oraz podkładów w kompakcie, jednak Pani pracująca w sklepie zapewniła mnie, że do tych kosmetyków testery też niedługo się pojawią. I na pewno pojawię się w sklepie jak już to nastąpi.



Błyszczyki oraz mascary.


Kredki oraz pędzelki do cieni oraz do twarzy.



Cienie.

Bardzo mnie ciekawiły, ale jednak zawiodłam się trochę ich pigmentacją, która jest niestety słaba, ale jestem przekonana, że osobom lubiącym delikatne makijaże one przypadną do gustu.


Bronzery.

Kolory wyglądają na chłodne brązy, jednak na swatchach zrobionych w sklepie wpadały w ceglasty kolor, którego w bronzerach, jak zresztą większość osób, nie szukam.


Podkłady w pudrze.

Produkt, który najbardziej interesuje chyba każdego, tak samo mnie.


Szminki, róże, podkłady w płynie oraz cienie.

Róże bardzo dobrze napigmentowane, jednak brakuje mnie jakieś delikatnego, jasnego różu.


Pudry.


Ogólnie produkty ZAO zrobiły na mnie ogromne wrażenie, chętnie przygarnęłabym większość z nich i mam nadzieję, że powoli to nastąpi. 

Do testów mogłam wybrać sobie jeden produkt, bez zastanowienia wybrałam jedwabisty podkład w pudrze, co już wiecie z marcowego haulu.



Osoby z Warszawy zapraszam do odwiedzenia tego sklepu, myślę, że warto, chociażby dla zapoznania się dokładnie z ofertą :)

Udostępnij ten post

6 komentarzy :

  1. Jakbym mogla sobie wybrac 1 kosmetyk od nich to wybralalbym ten samm co ty:) Chocby dla tego opakowania

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja chętnie bym coś z pielęgnacji dla siebie wybrała :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Pięknie wyglądają produkty z Zao.

    OdpowiedzUsuń
  4. Świetne zdjęcia i piękny sklepik ;) Ja robię zamówienie w internetowym, bo do Wawy mam daleko, ale jeszcze nie zawiodłam się na żadnym produkcie ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. przechodziłam w środę, ale czasu zabrakło by wpaść a Ty kiedy byłaś?

    OdpowiedzUsuń

Not another blog about make-up © 2015. Wszelkie prawa zastrzeżone.