ULUBIEŃCY: MARZEC

W tym miesiącu królowała pielęgnacja, rzadko kiedy wychylałam nos za drzwi, przez co nawet ta niekończąca się zima mi tak nie przeszkadza.


MUA Undressed Palette - to może być moja nowa miłość! Użyłam ją dopiero kilka razy, więc dużo powiedzieć nie mogę, ale na razie jestem zachwycona ;)

Flormar Blush On P115 - cuuuuudo! miłość od pierwszego wejrzenia :)

The Balm Mary-Lou Manizer - tak jak u kolegi wyżej, zakup pełnowymiarowego opakowania murowany

Revlon Just Bitten Kissable Balm Stain 15 Cherish Devotion - gości na moich ustach niemalże codziennie, bo dlaczego nie mogę mieć pięknych, różowych ust siedząc w domu? ;)

Rzęsy Ardel Wispies - pierwsze sztuczne rzęsy, które da się nosić, w nich czuję się wygodnie i nie dają przerysowanego efektu.


Bath & Body Works Pink Chiffon Body Cream - mój ideał wśród balsamów, nie dość, że świetnie nawilża, co jest najważniejsze, to jeszcze pięknie pachnie i zapach ten trzyma się na prawdę długo, co bardzo mi się podoba :)

Orientana Olejek do ciała imbir & trawa cytrynowa - może idealnie nie nawilża, jednak robi to w sposób wystarczająco i kocham jego zapach.

Alverde Nachtcreme Olive Sonnenblume - na początku myślałam, że się nie polubimy, ponieważ byłam trochę przerażona alkoholem w składzie oraz niestety mocnym jego zapachu, jednak kremowi nie mam nic do zarzucenia

Gerovital Serum na kontur oczu i ust - bardzo ciekawy produkt za niską cenę

Stenders Żurawinowy suflet pod prysznic - o tym panu zapomniałam wspomnieć w ulubieńcach poprzedniego miesiąca, a już od tamtego czasu go uwielbiam

Udostępnij ten post

14 komentarzy :

  1. Ostatniego 'osobnika' bardzo chetnie bym wyprobowala:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. poooolecam! ja muszę się rozejrzeć za nowym, ten mi się już kończy ;(

      Usuń
  2. Ja stwierdzam, że muszę przyjżec się bardziej z bliska duo z Flormaru.

    OdpowiedzUsuń
  3. Ten suflet kusi mnie od dawna, ale trochę powstrzymuje mnie cena ;)

    Wiedziałam, że pokochasz Mary-Lou, to jest rozświetlacz idealny :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. cena nie należy do najprzyjemniejszych, jednak opłaca się go kupić :)

      dokładnie ;)

      Usuń
  4. Hmmm, w zasadzie niczego nie znam ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Gdzie kupiłaś paletkę Mua? Zachęcająco brzmi:)

    OdpowiedzUsuń
  6. Strasznie podobają mi się paletki MUA, sama mam wielką ochotę :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Mam z archiwalnego Glossy Pink Chiffon (choć w innej formie) i też się zakochałam *_*

    OdpowiedzUsuń
  8. i ja gdy siedzę w domu czasami mam ochotę pięknie wyglądać, a bo to wiadomo czy nie wpadnie jakiś przystojny kurier :D

    OdpowiedzUsuń
  9. te rzęsy to sobie chyba kupię na ślub haha

    OdpowiedzUsuń
  10. też bardzo lubię ten róż z flormaru

    OdpowiedzUsuń

Not another blog about make-up © 2015. Wszelkie prawa zastrzeżone.