Biochemia Urody Puder Bambusowy z jedwabiem - recenzja


Puder znajduje się w niebieskim, plastikowym opakowaniu z sitkiem i nakładką, w którym znajduje się 11,5 g produktu. Jego cena wynosi 16,80 zł.

"Naturalnego puder sypki do twarzy na bazie bogatego w krzemionkę ekstraktu otrzymywanego z łodygi bambusa, wzbogaconego luksusowym jedwabiem w proszku. Puder ma postać puszystego, białego, bardzo drobnego pyłku. 


Aplikowany na skórę daje transparentne, matowe i jedwabiste wykończenie, bez efektu bielenia skóry. Obecność jedwabiu dodaje pudrowi własności nawilżających oraz zmienia kąt odbicia światła od powierzchni skóry, nadając cerze delikatny blask, zmiękczając rysy skóry oraz zmniejszając widoczność zmarszczek. Odpowiedni dla każdego typu i karnacji skóry. "


Puder jest w postaci sypkiego, drobno zmielonego proszku. Jest to biały puder transparentny, który nie bieli twarzy, nawet jeśli nałożymy na skórę grubą warstwę.

Na skórze wygląda bardzo ładnie i naturalnie, nie uzyskamy dzięki niemu płaskiego matu, a bardziej satynowe wykończenie.


Matuje skórę na kilka godzin, w zależności też od podkładu, jaki pod niego położymy. A, co najważniejsze, nie wysusza skóry, jak to robił u mnie np. puder transparenty z Essence.

Niesamowitym plusem jest jego wydajność. Używam go praktycznie codziennie od listopada i jeszcze zostało mi na oko na jeden miesiąc (zdjęcia do notki zrobione dawno temu). Czyli wychodzi 7 miesięcy używania, a cena na taką wydajność jest śmiesznie niska.


Zmieniłabym na pewno opakowanie, w jakim dostajemy ten puder, ponieważ, mimo że jest ono wytrzymałe to wygląd wcale nie zachęca do kupna.

Jest to najlepszy sypki puder jaki używałam i wystarcza mi w 100%, na pewno będę do niego wracać, jednak teraz chciałabym wypróbować coś nowego.

Udostępnij ten post

12 komentarzy :

  1. Ja sie boje ze mnie to zapcha

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie przepadam za tym pudrem, u mnie się zupełnie nie sprawdził :/ Niby go nie widać na twarzy, ale zostawia skórę taką mączną w dotyku. W dodatku świecę się po nim tak, jakby w ogóle nie miała pudru... :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To dziwne, ja tego nie zauważyłam.

      Usuń
  3. opakowanie to rzeczywiście do niczego, spokojnie by przeszła i nie zauważyła ...ale teraz już wiem i tak się nie stanie :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Proszę mnie tu nie kusić :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Masz rację, opakowanie niezbyt zachęca. Na dobrą sprawę podobne ma Mariza do pudru, ale jednak w czarnym kolorku z estetycznym, minimalistycznym podpisem. :) Sypki puder transparentny fajny wg mnie ma Revlon, ten Aqua, taka ciekawostka z niego, ale ten ma na pewno lepszy skład. :)

    glamdiva.pl

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Marizy pudełko akurat ma coś w sobie ;)
      Taka ciekawostka, a ja jeszcze o nim nie słyszałam, muszę to nadrobić ;)

      Usuń
  6. tak bardzo sobie ostrze na niego ząbki.... szkoda, ze chesz czegoś nowego, bo byśmy razem zamówiły :P

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja się z sypańcami średnio lubię.

    OdpowiedzUsuń
  8. opakowanie faktycznie kiepskie, chociaż pamiętam że wcześniej sprzedawano to w jeszcze gorszej formie - w białym słoiczku (jak nie miałaś opakowania starego po pudrze to powodzenia...)

    Za to działanie bomba. Pozostaje mu wierna bo nic mi tak nie matuje ładnie buzi jak ten puder

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Widziałam jak oglądałam starsze recenzje. Dobrze, że chociaż takie wprowadzili, bo w tym słoiczku to byłaby lekka tragedia, ja nie miałabym gdzie go przesypać ;)

      Myślę, że też do niego będę wracać, jednak słyszałam wiele dobrego o pudrze z kolorówki :)

      Usuń

Not another blog about make-up © 2015. Wszelkie prawa zastrzeżone.