Gosh Catchy Eyes Mascara - recenzja


Mascara ma pojemność 8 ml i kosztuje ok. 45 zł. Zamknięta jest w uroczym lilioworóżowym opakowaniu.

"Maskara Catchy Eyes dla ultra uwodzicielskiego podkręcenia! Efektem są podkręcone, długie i podkreślone rzęsy. Precyzyjna szczoteczka ułatwia aplikację tuszu nawet przy małych oczach i krótkich rzęsach. Tusz idealnie modeluje rzęsy przy oczach z opadającym kącikiem zewnętrznym.

Produkt idealnie rozprowadza się na rzęsach dzięki kremowej konsystencji, gwarantuje efekt zalotnego spojrzenia bez rozmazywania i kruszenia."

Początkowo byłam bardzo zadowolona z tego tuszu, ponieważ ładnie wyglądał na rzęsach, podkręcał, wydłużał, nie tworzył grudek na rzęsach ani się nie osypywał. Jednak po 1-2 tygodniach użytkowania tusz zaczął sklejać rzęsy, bardzo ciężko było je wyczesać i rzęsy nie były po nim już podkreślone.

Trzeba także uważać na ten tusz, ponieważ pod wpływem wody (łez) bardzo łatwo łatwo się rozmazuje.

Jedna warstwa:


Dwie warstwy:


Udostępnij ten post

17 komentarzy :

  1. czytałam same ocho i achy na jego temat, ale widzę, że ile par oczu tyle opinii :) u mnie niezmiennie numerem jeden jest max factor 2000 calorie.
    pozdrawiam, A

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No u mnie 2000 calorie się nie sprawdził ;)

      Usuń
  2. Kurczę, jakoś dziwnie wygląda na Twoich rzęsach. Niezbyt ładnie je podkreśla, a przecież są naprawdę ładne, a on jakoś ujmuje im uroku :/ Do tej pory czytałam same zachwyty, ciekawa jestem jak sprawdzi się u mnie. Cały czas go jeszcze nie otworzyłam choć skręca mnie z ciekawości, ale mam 3 tusze otwarte (w tym jeden wodoodporny jeszcze z ubiegłorocznych wakacji) i chcę je wykorzystać w końcu, zanim otworzę nowy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja tak samo, wszystkie dziewczyny zadowolone, a ja oczywiście nie ;)

      Usuń
  3. jedna warstwa ładnie wygląda, ale 2 już nie :(
    nie miałam go i chyba nie chcę jednak...
    szkoda, że do końca się nie spisał...

    OdpowiedzUsuń
  4. Faktycznie u Ciebie nie za dobrze wygląda na rzęsach... a ja go bardzo lubię, jeden z lepszych tuszów jakich używałam, wydłuża, podkręca, a używam go już jakieś 2 miesiące.

    OdpowiedzUsuń
  5. ja go kocham <3kupiłam juz drugie opakowanie, dziwne rzeczy zaczęły się dziać przy końcu pierwszego... jakieś rozmazywania, kruszenie, ale nowe opakowanie znowu jest świetne :) (znaczy no...zawartość:P)

    OdpowiedzUsuń
  6. dla mnie to jest nr 1! :) Chyba nie zamienie na inny ever:)

    OdpowiedzUsuń
  7. Szczoteczka podoba mi się bardzo!
    Uwielbiam silikon i takie kształty ;)
    Efekt na rzęsach jest przyzwoity.

    OdpowiedzUsuń
  8. Za taką cenę chyba powinni się bardziej postarac...:/

    OdpowiedzUsuń
  9. efekt nie jest taki jak być powinien. ja od dłuższego czasu używam mascary od MAXFACTOR 2000 CALORIES. Za każdym razem, gdy ją używam rzęsy są idealne; długie, grubsze, ale nie ma grudek i tusz się nie kruszy. Pozdrawiam i zapraszam do mnie ;) jmjulia.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  10. Szkoda, że zaczął sklejać rzęsy :(

    OdpowiedzUsuń
  11. ja go jeszcze nie otworzyłam hehe i się nie zanosi, silikony do rzęs są nie dla mnie :O

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. też się jakoś nie mogę polubić z silikonowymi szczoteczkami

      Usuń
  12. Gosh chyba poi prostu nie słynie z dobrych tuszy, moja koleżanka kupiła raz i zaraz podarowała innej, bo nie mogła go znieść...

    glamdiva.pl

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja właśnie wcześniej słyszałam, że Gosh słynie z tuszy, kilka razy mi koleżanki polecały. No ale może jednak tak nie jest.

      Usuń
  13. Nie dla mnie, często łzawią mi oczy.:)

    OdpowiedzUsuń

Not another blog about make-up © 2015. Wszelkie prawa zastrzeżone.