Oriflame Beauty Smooth Definer - recenzja


Kredka znajduje się w wysuwanym, plastikowym opakowaniu mieszczącym 0,3 g produktu, za które w regularnej cenie musimy zapłacić 22zł, warto czekać na promocje.

"Jedwabista i gładka formuła ułatwia aplikację! Wysuwana kredka w kremowych, energetycznych kolorach doda świeżości spojrzeniu. Nie wymaga ostrzenia. Zadbaj o oryginalność i styl w oka mgnieniu!"

Kosmetyk ten oraz wszystkie inne z oferty Oriflame możecie zamówić 30% taniej niż w katalogu z darmową dostawą do domu rejestrując się poprzez stronę www.odkryjroznice.pl (tutaj bezpośredni link do rejestracji: http://www.odkryjroznice.pl/rejestracja/ ). Nie trzeba być konsultantką i można zamawiać tylko na własne potrzeby wtedy kiedy się chce bez żadnych zobowiązań. Na podanej stronie jest katalog w wersji on-line. Na początku dla osób, które się zarejestrują jest możliwość zgarnięcia dodatkowych nagród.


Kredka jest jedwabiście gładka, jak masełko. Bardzo łatwo maluje się nią kreski na powiece, z poślizgiem po niej sunie tworząc piękną kreskę już przy pierwszym pociągnięciu.

Ze względu na to, że kredka jest wysuwana i nie jest ona mocno zaostrzona trochę trudniej jest wyciągnąć kreskę w postaci jaskółki, jednak nie jest to niemożliwe.

Bardzo spodobał mi się jej kolor - mleczna czekolada, idealnie pasuje na dzień czy w postaci kreski czy jako baza pod brązowe smokey.


Kredka solo na powiece nie wypada dobrze, jeśli chodzi o trwałość. Kreska odbija się na powiece i szybko blednie.

Jednak jeśli najpierw przygotujemy powiekę, czyli nałożymy na nią bazę i cielisty cień, wtedy kredka trzyma się wspaniale, w ogóle się nie rozmazuje, ani nie odbija na powiece, wytrzymuje niemalże cały dzień.

Kredkę nakładałam także na linię wodną przy brązowym smokey i spisała się naprawdę nieźle.




Produkt otrzymałam do recenzji w ramach współpracy. Fakt ten nie wpłynął na moją opinię.

Udostępnij ten post

9 komentarzy :

  1. Nie miałam kredek z Ori, za to lubię te z Avonu (Supershock i glimmerstick), u mnie dobrze się trzymają na gołej powiece :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Uwielbiam ją za trwałość i kolor:) Oczywiście brąz!

    OdpowiedzUsuń
  3. Jeżeli chodzi o Oriflame to zamawiam tylko tusz WONDER.
    Ten w granatowym opakowaniu.
    Najlepsza maskara ever :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Miałam i się z nim nie polubiłam ;)

      Usuń
  4. ja sobie zamowilma teraz taka do temperowania w kolorze nude ale tej kolor rowniez mim sie podoba:)

    OdpowiedzUsuń
  5. Niedawno wykończyłam tę kredkę! Baaaardzo ją lubiłam! :))

    OdpowiedzUsuń
  6. Mam ją i jakoś nie mogę się do niej przekonać:/

    OdpowiedzUsuń
  7. Też ją mam :) I bardzo polubiłam, fajnie podkreśla mi linię wodną :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Hm, chyba taki Oriflame'owski odpowiednik AVON SuperShock...

    glamdiva.pl

    OdpowiedzUsuń

Not another blog about make-up © 2015. Wszelkie prawa zastrzeżone.