Pędzle el.f. - recenzja


Są to pędzle w bardzo niskiej cenie i tak samo niskiej jakości. Ich cena to ok. 7 zł za sztukę.

Były to moje pierwsze pędzle do makijażu oka, nie chciałam dlatego wydać na nie zbyt dużo, dlatego wybór padł na e.l.f.

Pędzle potrafią mieć niedociśniętą blaszkę przy trzonku, mieć różne długości (porównywałam pędzel do blendowania oraz do cieni mój i siostry - wyglądają zupełnie inaczej).

Często wypadają z nich pojedyncze włoski. Na początku wypadała ich dosyć duża ilość i myślałam, że po kilku miesiącach mi się całkowicie rozpadną, jednak jeszcze się dzielnie trzymają.

Nie podoba mi się także ich wygląd, przez biały trzonek wyglądają tandetnie.

Wytrzymały jednak u mnie ponad 1,5 roku, więc jeśli się o nie będzie dobrze to wytrzymają trochę.


E.l.f. Eyeshadow Brush pędzel do cieni - bardzo przyzwoity pędzel, ładnie nabiera cień i jego wielkość jest dobrze dobrana, ponieważ będzie pasować każdemu.



E.l.f. Blending Brush pędzel do blendowania - bardzo lubię ten pędzel, jest mięciutki, ale bardzo dobrze rozciera cienie.



E.l.f. Crease Brush pędzel do załamania - najgorszy pędzel z tej trójki, z którym nie polubiłam się za bardzo. Jest malutki i precyzyjny, jednak jego włosie jest drapiące, przez co jego używanie nie jest przyjemne.



Myślę, że dla osoby początkujące, które dużego budżetu nie mają (tak jak wtedy ja) mogą się zaopatrzyć w te pędzle. Ja przez rok używałam tylko ich oraz kuleczki i skośnego pędzla do eyelinera od Essence i to mi wystarczało w 100% w każdym makijażu. 

Nie są idealne, ale dużo nie można wymagać od takich tanich pędzli.

Udostępnij ten post

10 komentarzy :

  1. niektóre tanie pędzelki są bardzo dobre. Ja kiedyś z ciekawości zamówiłam zestaw pędzelków z allegro, bezfirmowe oczywiście. I jak do tej pory używam przedewsyztkim tego zestawu, jest rewelacyjny!

    OdpowiedzUsuń
  2. Właśnie dlatego skutecznie mnie odwiodłaś od spojrzenia na firmę Elf. Ja poluję na Zoevę teraz :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Mam blending brush i bardzo go lubię :)

    OdpowiedzUsuń
  4. zdecydowanie pedzle dla poczatkujacych, ktorzy nie chca duzo wydac na poczatku przygody z makijazem :)
    jakosc nie jest zla :P

    OdpowiedzUsuń
  5. mam z elfa jeden pędzel, ten do blendowania i bardzo go lubie ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Kiedyś chciałam je kupic, ale sobie odpuściłam i dobrze.

    OdpowiedzUsuń
  7. Chyba najbardziej lubię pędzle z eco tools ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Jeszcze nie mam zestawu profesjonalnych pędzli, dopiero chcę go skompletować. Nad ELF'ami się zastanawialam, bo to rozwiązanie dość niskobudżetowe, ale sama nie wiem...

    OdpowiedzUsuń
  9. Też mam pędzle z elfa a ściślej mówiąc: ten do blendowania i malutki do załamań oraz do różu i do smużenia (?) nie wiem jak to dokładnie ująć :) i mam te same odczucia co Ty :) pierwszy jest bardzo fajny, drugi drapie, ale jakoś daje z nim radę bo rozcieram nim sobie kredkę tylko. Trzeci z nich jest moim zdaniem za mały do różu więc używam do brązera a ostatni ten ostatni jest taki dość szeroki i ścięty na prosto i jego używam najmniej bo nie bardzo wiem do czego... do rozcierania kreski wole ten malutki jednak bo ten szeroki też drapie a dodatkowo jakoś niewygodnie się go trzyma.

    A co do białych trzonków to mi się one akurat podobają :)

    OdpowiedzUsuń

Not another blog about make-up © 2015. Wszelkie prawa zastrzeżone.