Tołpa Rosacal część I - kremy do twarzy na dzień i na noc - recenzje

Stosowałam pięć produktów z serii Rosacal przez ok. 1,5-2 miesiące, niektóre na raz, niektóre naprzemiennie.

Zaobserwowałam dzięki temu znaczną redukcję zaczerwienień na twarzy, które wcześniej były mocno widoczne, teraz już ledwo zauważalne. Normalnie przy zmianach temperatury moją twarz oblewał rumieniec, teraz nie muszę się o to martwić.

Skupmy też  na zapachu, który jest cudowny i którym obdarzone są wszystkie produkty z tej serii!

Moja skóra jeszcze nigdy nie była tak dobrze nawilżona!

Opakowania kremów do twarzy zamknięte są w aluminiowych tubach, dzięki czemu nie zasycają powietrza oraz bakterii. Mieszczą one 50 ml i kosztują ok. 43 zł.


Tołpa Rosacal Łagodzący krem wzmacniający lekki na dzień

Krem posiada bardzo lekką konsystencję, świetnie rozprowadza się na skórze i potrzebna jest jedynie odrobina do rozprowadzenia na całej twarzy. Dzięki temu produkt jest bardzo wydajny.

Nawilża skórę w idealnym stopniu, jakim jej potrzeba rano. Nie musimy się martwić o suche skórki.

Trzeba pamiętać, aby dać mu się wchłonąć w skórę, ponieważ trochę to trwa. 

Krem sprawdza się idealnie pod makijażem, nie wpływa na jego trwałość.

Nie zapchał mojej skóry, ani jej nie podrażnił.



Tołpa Rosacal Łagodzący krem wzmacniający bogaty na dzień

Krem posiada znacznie bogatszą konsystencję od lekkiej wersji. Jest znacznie gęstszy, jednak nie wpływa to na jego rozprowadzenie. Także nie potrzeba dużej ilości do rozprowadzenia na całą twarz.

Używałam go tylko w te dni, w których nie planowałam się malować. Nie chciałam obciążać mojej skóry bogatym kremem oraz do tego makijażem, ponieważ czułam, że mogłoby to mnie zapchać.

Nawilża skórę w lepszym stopniu niż lżejsza wersja, dlatego spokojnie można go także używać na noc.

Dosyć długo wchłania się w skórę i może zostawiać lekką, tłustą warstwę na skórze.



Tołpa Rosacal Regenerujący krem wzmacniający na noc

Konsystencja jest średniej gęstości, bardzo łatwo się krem rozprowadza, jak resztę kremów z tej serii.

W skórę wchłania się praktycznie natychmiastowo, co bardzo lubię w kremach na noc, ponieważ wtedy większość kremu wchłania się w naszą skórę, a nie w naszą poduszkę.

Kremów na noc najczęściej nakładam grubą warstwę, dlatego ten produkt był dla mnie najmniej wydajny, jednak i tak starczył na bardzo długo.

Nie zostawia tłustej warstwy na skórze.





Kosmetyki otrzymałam od serwisu bangla.pl w ramach współpracy z Klubem Kejt. Fakt ten nie wpłynął na moją opinię.


Udostępnij ten post

4 komentarze :

  1. W sumie jakoś nigdy nie używałam kosmetyków Tołpy :) przy czym po wielu pozytywnych recenzjach chyba się w końcu skuszę..:)

    OdpowiedzUsuń
  2. nie miałam tego kremu, ale prezentuje się zachęcająco ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. ostatnio wiele dobrego słyszałam o tych kremach i całej tej serii od Tołpy, ale nie mam skóry ani zaczerwienionej ani suchej, więc chyba nie sprostałby moim potrzebom:)

    OdpowiedzUsuń
  4. ja miałam krem z Tołpy i dla mnie całkiem bubel się okazał, fajnie że Ciebie nie rozczarowały :)

    OdpowiedzUsuń

Not another blog about make-up © 2015. Wszelkie prawa zastrzeżone.