RECENZJA: BATISTE DRY SHAMPOO CHERRY



Szampon zamknięty jest w 200 ml opakowaniu w aerozolu. Jego cena wynosi ok. 15 zł.

Na suchy szampon czaiłam się już od dawna. Uważam, że fajnie mieć taki produkt w domu, ponieważ idealnie się sprawdzi w niespodziewanych wyjściach, gdy nasze włosy nie są pierwszej świeżości.

Z produktu jednak nie jestem zadowolona wcale. Włosy czyści dobrze, jednak zostawia je całkowicie matowe i pozbawione blasku oraz są one mocno wybielone, moje wyglądają wręcz jak siwe. Próbowałam wszystkiego, jednak biały osad na włosach zostaje i nie wygląda to dobrze.

Zapach bardzo ładny, jednak zdecydowanie zbyt mocny, czuć go w całym pokoju po użyciu. Na włosach też dosyć długo się utrzymuje.


Wolę poświęcić trochę więcej czasu, żeby włosy umyć i wysuszyć niż używać tego suchego szamponu.

Mam także wersję do włosów blond, jej recenzja pojawi się niebawem :)

Udostępnij ten post

18 komentarzy :

  1. wow,pierwsza negatywna opinia jaką czytam o batiste;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ktoś musiał ją w końcu napisać ;)
      ale z tego co słyszałam to wiele osób narzeka na wybielanie włosów. u mnie to jest dziwne, bo przecież mam jasny blond na głowie :)

      Usuń
  2. Ja też słyszałam o nim same superlatywy, ale wydaje mi się, że żaden suchy szampon nie sprawi, że nasze włosy będą piękne i świeże jak zaraz po umyciu :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Mam nadzieję, że wersja dla blondynek będzie dużo lepsza. Niestety zapachy szamponów Batiste są bardzo intensywne :(

    OdpowiedzUsuń
  4. Mam tropikalny i lubie, szczegolnie jak sie spiesze. Mi nic nie zostaje na wlosach jak wyczesze, a mam wlosy ciemny blond.

    OdpowiedzUsuń
  5. Może za blisko pryskasz albo wyczesujesz zamiast wmasować? Ja mam ciemne włosy i nie zauważyłam 'siwienia' przy odpowiedniej aplikacji. Matowienie tak, ale ja niestety jestem wiecznie w niedoczasie, więc ta cecha mnie nie razi w zestawieniem z plusami. No i ja lubię ten zapach :D

    OdpowiedzUsuń
  6. Może za blisko pryskasz albo wyczesujesz zamiast wmasować? Ja mam ciemne włosy i nie zauważyłam 'siwienia' przy odpowiedniej aplikacji. Matowienie tak, ale ja niestety jestem wiecznie w niedoczasie, więc ta cecha mnie nie razi w zestawieniem z plusami. No i ja lubię ten zapach :D

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja jeszcze nie uzywałam swojego

    OdpowiedzUsuń
  8. moze to i dobrze, ze wczoraj go jednak odłożyłam na półkę w hebe...
    mam wersję dla brunetek i nie mam problemu z osadem na włosach. bardziej muszę uważać na to, żeby sobie tym "osadem" nie pobrudzić czoła czy ucha ;p kiedys wychodząc zauważyłam w lustrze że mam jakieś ciemne czoło i się przeraziłam. dobrze, że tak nie wyszłam na ulicę ;p

    OdpowiedzUsuń
  9. czasem go używam, rzadko, ale używam

    OdpowiedzUsuń
  10. Posiadam dokładnie ten sam, ale za bardzo mnie "siwił" więc kupiłam sobie wersję dla włosów ciemnych i jest idealna <3 Fantastyczny na poranki ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. Nie uzywam suchych szamponow bo wysuszaja moja i tak sucha skore glowy.

    OdpowiedzUsuń
  12. też nie przepadam za suchymi szamponami. mam z schaumy, używam sporadycznie, gdy na prawdę już nie mam czasu myć włosów (1-2 razy w miesiacu). psikne przed pracą, upne wlosy i jakoś wyglądają. nieco lepiej, ale tak jak piszesz - matowe, suche i w ogole ble.

    OdpowiedzUsuń
  13. Pozostawianie osadu i mat zdecydowanie zniechęcają :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Ja mimo wszystko planuję go kupić:) mat mi nie przeszkadza, ładne upięcie rozwiązuje sprawę:)

    OdpowiedzUsuń
  15. Ja na razie mam Isanę, ale ten tez planuję kupić, bo taki szum o nich na blogach, że czas się przekonać na własnych włosach :D

    OdpowiedzUsuń
  16. Ostatnio się zastanawiałam czy wziąć tą wersję czy tropikalną i padła na ta druga. Jeszcze go nie używałam, ale jestem ciekawa jak u mnie sie sprawdzi.

    OdpowiedzUsuń

Not another blog about make-up © 2015. Wszelkie prawa zastrzeżone.