RECENZJA: THE BALM MARY-LOU MANIZER



Produkt znajduje się w przepięknym opakowaniu z lusterkiem mieszczącym 8,5 g produktu. Kosztuje ok. 60 zł.

"Mary-Lou Manizer to produkt wielofunkcyjny, 3 w 1, rozświetlacz, cień do powiek i nabłyszczacz cudownie rozprasza światło, sprawiając, że skóra wygląda młodziej i bardziej gładko. Na skórze tworzy efekt tafli."


Ten rozświetlacz pokochałam tak bardzo, że będzie w mojej kosmetyczce znajdował się zawsze!

Tworzy przepiękną taflę na kościach policzkowych i cudownie się mieni. Rozświetla skórę i nadaje jej "życia", od razu wygląda naturalniej.

Początkowo korzystałam tylko z jednego działania, czyli rozświetlania kości policzkowych. Ostatnio dopiero odkryłam, że można stosować go także jako cienia do powiek i o maaaamo! Myślałam, że cień IsaDory jest super, jak mocno się myliłam... 

Jako cień jest cudowny, idealnie rozświetla wewnętrzny kącik oka oraz łuk brwiowy. Nie ma dnia, kiedy bym go nie użyła do tych zadań!

Na mojej skórze trzyma się cały dzień, lekko blednie po kilku dobrych godzinach, jednak nie jest to istotne. 


Podkreśla wszelkie krostki jakie możemy mieć, jednak robić to będzie każdy rozświetlacz, co musimy mieć na uwadze.

Wydajność jest niesamowita. Od sierpnia stosuję go codziennie i zużycie jest minimalne. Wcześniej posiadałam 1g próbkę, którą zużyłam w połowie przez kilka miesięcy (jednak nie malowałam się wtedy zbyt często).

Opakowanie jest przepiękne i dobrze zrobione. Lusterka może nie używam do nakładania rozświetlacza, ale sprawdza się przy malowaniu rzęs.

Cena wcale nie jest duża biorąc pod uwagę wydajność produktu. Kupię go jeszcze nie raz!




Udostępnij ten post

26 komentarzy :

  1. Już chwilę się nad nim zastanawiam :) Mam swojego ulubieńca ze Sleeka, ale o tym jest tak głośno, że pewnie moj zakupoholizm nie powoli mi przejść obok niego obojętnie ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Czemuuuuu, czemuuu, czemuuu nie pokazałaś go na policzku?

    OdpowiedzUsuń
  3. Pokaż na twarzy! Chętnie zobaczę jak prezentuje się na skórze! :D

    OdpowiedzUsuń
  4. No piękny jest, piękny. Sama mam na niego ochotę :)

    OdpowiedzUsuń
  5. na co dzień raczej rzadko sięgam po rozświetlacz i strasznie żałuję, że nie robią mniejszych (mniej więcej o połowę) wersji tego produktu:)

    OdpowiedzUsuń
  6. Jeszcze nigdy nie miałam tego kosmetyku. Chętnie bym go wypróbowała ;P

    OdpowiedzUsuń
  7. Piękny jest. Niedługo będzie mój. W przyszłym tygodniu zamawiam i mam nadzieję, że będę równie zadowolona :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Ja jeszcze nie znalazłam idealnego rozświetlacza, ale ten wygląda bardzo interesująco ;)
    Pozdrawiam ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. też bym go chętnie zobaczyła na Tobie;)

    OdpowiedzUsuń
  10. Ten rozświetlacz też powinnam wrzucić na moją chciej listę hehe :D

    OdpowiedzUsuń
  11. Ja na razie mam ulubienca z MAC, moze jak skonczy sie za 2 albo 3 lata kupie ten co ty;)

    OdpowiedzUsuń
  12. Nie używam takich wynalazków na razie, ale strasznie podoba mi się opakowanie :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Opakowanei do mnei nei przemawia ale sam produkt hmmm byc może kiedyś mu się przyjże :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Ja rozświetlaczy nie używam, ale fajnie, że u Ciebie się sprawdza. Szkoda, że nie pokazałaś jak wygląda na buzi :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Uwielbiam ♥ pisałam już o nim u siebie ;-)

    OdpowiedzUsuń
  16. Cudo! Uwielbiam od pierwszego wejrzenia, tudzież macnięcia ;)

    OdpowiedzUsuń
  17. zawsze w takich momentach żałuję, że moja cera dyskwalifikuje używanie wszelkiego rodzaju rozświetlaczy itp...

    OdpowiedzUsuń
  18. Marzy mi się ten rozświetlacz.

    OdpowiedzUsuń
  19. o tak zgadzam się w 100%,mam go już ok miesiąc i też skradł moje serce :))

    OdpowiedzUsuń

Not another blog about make-up © 2015. Wszelkie prawa zastrzeżone.