ULUBIEŃCY 2013 ROKU: PAZNOKCIE



Moja kolekcja lakierów jest niewielka, na początku roku 2013 przebrałam wszystkie lakiery jakie miałam i wszystkie przestarzałe poleciały do kosza, a została mi zaledwie garstka. Kolekcja rozrosła się bardzo w lakiery Wibo i Lovely, dzięki byciu ambasadorką, i to one zajmują obecnie większość mojej kolekcji oraz większość ulubieńców.

Ze względu, że lakierów mam mało oraz dlatego, że jak już jakiś lakier przypadnie mi do gustu potrafię nim malować paznokcie non stop, większość z tych ulubieńców ma widoczne ubytki, niektóre nawet zużyłam do połowy.

Najbardziej do gustu przypadły mi lakiery piaskowe, o których było niesamowicie głośno na blogosferze w tamtym roku. Na początku ślina mi ciekła na widok zdjęć piasków OPI z kolekcji Mariah Carey, jednak ze względu na wysoką cenę nie mogłam sobie na nie pozwolić. Przepadłam za to, gdy Wibo wprowadziło piaski do swojej oferty. Kolekcję Baltic Sand od Lovely mogłam wypróbować zanim jeszcze weszła do sklepów i zakochałam się od pierwszego wejrzenia. Numery 1 i 2 z tej kolekcji były używane przeze mnie najczęściej w ubiegłym roku i to właśnie ich została jedynie połowa buteleczki. 

Pod koniec roku pojawiły się nowe lakiery piaskowe w Wibo, z serii glamour sand nie mogę przestać się zachwycać numerkiem 3, czernią z bordowymi i złotymi drobinkami, a z serii sand effect numerkiem 4, pięknym matowym bordem.

Ale nie tylko piaskami człowiek żyje, z Lovely pokochałam także kobalt z drobinkami oraz fiolet z niebieskimi drobinkami, które wyglądają cudownie, przepięknie się mienią, idealne kolory na lato.

Holograficzne lakiery śniły mi się po nocach, szczególnie te z Color Club. Udało mi się zdobyć lakier holograficzny Born Pretty Store o numerze 8, w którym nie da się nie zakochać. Ubolewam jednak nad tym, że znajduje się w buteleczce z krótkim pędzelkiem i ciężko jest z niej wydobyć produkt.

Dzięki temu, że Essie zmieniało dystrybutora, udało mi się na targach kupić trzy lakiery w śmiesznie niskich cenach. Polubiłam najbardziej lakier o nazwie We can do it pink!, który z różem nie ma nic wspólnego, jest to złamana biel, która wygląda przepięknie na paznokciach u stóp! Towarzyszył mi przez całe lato i na pewno w cieplejszym okresie wróci z powrotem. 

Sreberko, czyli Liquid Metal od Eclair wygląda niesamowicie efektownie na paznokciach i rzuca się w oczy, dzięki czemu od razu go polubiłam. Urocza kokardka na buteleczce też cieszy oko.

Moim najnowszym ulubieńcem, ale tak samo ważnym jak wszystkie pozostałe, jest piękna beżowa szarość od IsaDory, pięknie wygląda na paznokciach, pasuje do wszystkiego, ze względu na klasyczny i stonowany kolor. A do tego tak szybko wysycha, że można nim malować paznokcie codziennie.

Udostępnij ten post

12 komentarzy :

  1. Z Twoich ulubieńców mam tylko ten bałtycki żółty piasek z Lovely ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Piaseczki Lovely są przecudne :)

    OdpowiedzUsuń
  3. mam ten pomarańczowy piasek Lovely, w wakacje dość często u mnie gościł na paznokciach :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Piaski Wibo i Baltic sand to też moi ulubieńcy :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja w 2013 pokochałam niesamowicie piaski ;))

    OdpowiedzUsuń
  6. żółtka z Lovely też polubiłam :) i piaski Wibo :) W ogóle uwielbiam lakiery piaskowe :D

    OdpowiedzUsuń
  7. Widzę tutaj też swoich ulubieńców :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Piaskowe są najlepsze.! ♥

    OdpowiedzUsuń
  9. Wibo i piaski z Lovely są rewelacyjne,

    OdpowiedzUsuń
  10. Z Twoich ulubieńców mam tylko piaski Wibo - uwielbiam je!

    OdpowiedzUsuń

Not another blog about make-up © 2015. Wszelkie prawa zastrzeżone.