ULUBIEŃCY: GRUDZIEŃ

W grudniu nie testowałam wielu nowości, nie było za bardzo na to czasu, ze względu na cały szał świąteczny. Ale coś jednak do ulubieńców znalazłam :)



Mój pierwszy pędzel Real Techniques Blush Brush spisuje się fenomenalnie! Idealnie nakłada róż na policzki zostawiając na nich delikatną mgiełkę koloru, którą można stopniować.


Z Ardell miałam wcześniej rzęsy Wispies, które lubiłam bardzo i wytrzymały u mnie bardzo długo, mimo częstych tortur. Demi Wispies odpowiadają mi jednak o wiele bardziej kształtem i pięknie wyglądają na oku.


Tusz Magnetic Look od Eveline sprawdził się u mnie bardzo dobrze na co dzień, recenzowałam go ostatnio tutaj. Daje to co rzęsom potrzeba, wyglądają naturalnie, bez efektu sztuczności.


Udało mi się w końcu poznać magię Duraline z Inglota. Odświeżałam nim wcześniej tylko eyelinery i tusze, ostatnio użyłam do pigmentów i zakochałam się! Wydobywa z cieni to co w nich najpiękniejsze, stają się bardziej intensywne i pełne głębi.


Lakier Paese o numerze 128 często gościł na moich paznokciach, tak samo jak lakier z IsaDory w listopadzie. Kolor przepiękny, ostatnio polubiłam odcienie szarości i grafitu na paznokciach. Zachwyca także trwałością. Niedługo pojawi się jego recenzja.


Przygotujcie się także na ulubieńców roku, zarówno pielęgnacyjnych, jak i makijażowych :)

Udostępnij ten post

9 komentarzy :

  1. Dużo się słyszy o tych Ardelkach, będę musiała wypróbować, choć dopiero wprawiam się w zakładaniu rzęs ( z różnym skutkiem :P )

    OdpowiedzUsuń
  2. niestety nie znam żadnego z tych produktów :) rzęsy muszą wyglądać nieziemsko :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Też mam jeden pędzel RT i bardzo go lubię. Duraline prędzej czy później zagości w mojej kosmetyczce :P

    OdpowiedzUsuń
  4. Super Ci Twoi ulubieńcy. Pędzel mi się po cichu marzy, ale nie wierze, że kiedyś będę go mieć.

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja to jakimś dziwakiem chyba jestem - mam ten pędzel z RT, napaliłam się jak szczerbaty na suchary, a ostatecznie i tak dalej używam swojego wysłużonego Hakuro. Jakoś RT nie do końca mi leży i w sumie sama nie wiem czemu :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Moim ulubieńcem był srebrny piasek z Lovely :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Piękny odcień ma ten lakier Paese.

    OdpowiedzUsuń
  8. Na ten pedzelek choruje, jak uzbieram jeszcze 4,5 na karcie boots to sobie o wezme

    OdpowiedzUsuń
  9. Ten pędzelek będzie idealny do bronzera, mam bardzo długo na niego chrapkę i chyba się skuszę w tym roku na niego. Zapraszam do mnie na moich ulubieńców. Pozdrawiam serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń

Not another blog about make-up © 2015. Wszelkie prawa zastrzeżone.