JAK ROZJAŚNIĆ WŁOSY Z RUDEGO NA BLOND


W życiu każdej kobiety prędzej czy później przychodzi czas na zmiany. Jeśli chodzi o zmiany koloru włosów to lubiłam robić to często, dopóki nie pofarbowałam się na rudo. Dzięki temu, że rude włosy mi się spodobały i dobrze się w nich czułam to wytrzymałam w nich dwa lata. Jednak nic nie trwa wiecznie, zapragnęłam zostać blondynką, mimo że nigdy wcześniej nawet bym o tym nie pomyślała.

Przeszukałam cały internet, aby znaleźć domowe sposoby rozjaśniania włosów, jednak takich nie znalazłam, nie dla rudych włosów. Rozjaśnianie rudych włosów jest najbardziej problematyczne, najciężej jest pozbyć się rudego barwnika z włosów, dlatego odradza się to robić w domu. Ja zaufania do fryzjerów nie mam, widziałam nie raz nieudane koloryzacje, a co powiedzieć o rozjaśnianiu. Nie miałam także wystarczających środków na wizytę u fryzjera, więc stwierdziłam, że zaryzykuję. Moim osobistym fryzjerem była mama, a po produkty do rozjaśniania sięgałam z najniższej półki.

W obawie o przepalenie sobie włosów i nierównomierne rozjaśnienie szukałam metod na zmniejszenie działania rozjaśniacza i odkryłam kąpiel rozjaśniającą. Kąpiel rozjaśniająca ma za zadanie złagodzić rozjaśnianie i dać kontrolę nad tym procesem. Ma dużo przyjemniejszą konsystencję i o wiele lepiej rozprowadza się na włosach, jej działanie jest delikatniejsze niż samego rozjaśniacza, jednak widoczne, a dodatkowo powstają naturalne refleksy.

Kąpiel rozjaśniająca składa się z rozjaśniacza (proszek rozjaśniający + woda utleniona), 1 łyżki szamponu, 2 łyżek odżywki do włosów oraz pół szklanki ciepłej wody. 

Do swojej mieszanki użyłam:
-rozjaśniacz Joanna Intensiv Blond (przy pierwszych dwóch kąpielach), rozjaśniacz do pasemek Joanna Super Blond (przy trzeciej kąpieli)
-szampon Babydream
-odżywka Alterra Aloes & Granat

Mieszankę należy nakładać na brudne i lekko zwilżone włosy. Trzeba pamiętać, żeby początkowo ominąć odrosty i nałożyć tylko na pofarbowaną część włosów. Po nałożeniu należy spienić mieszankę. Na włosach trzymałam ją przez 30 minut (co 5 minut sprawdzając w jakim stopniu włosy się rozjaśniły), następnie dopiero nałożyłam ją na odrosty i trzymałam jeszcze 10-15 minut. 


Na powyższym zdjęciu widzicie 4 etapy mojego dążenia do uzyskania wymarzonego odcienia. Zaczęłam od włosów rudych (1), po pierwszej kąpieli rozjaśniającej (2) włosy były jeszcze nie wystarczająco jasne i dalej posiadały dużo rudego pigmentu. Zrobiłam drugą kąpiel rozjaśniającą (3), włosy tym razem rozjaśniły się minimalnie, część rudego pigmentu znikła, jednak dalej nie podobał mi się ten kolor. Do trzeciej kąpieli rozjaśniającej użyłam silniejszego rozjaśniacza i efekt jaki uzyskałam zadowolił mnie w 100%. Właśnie taki kolor chciałam uzyskać, czyli jasny, złoty blond. Między tymi trzema kąpielami rozjaśniającymi zachowałam odstęp 3-4 tygodni.

Ale jak taki kolor utrzymać?
Moje włosy są naturalnie w kolorze ciemnego blondu/jasnego brązu. Przy tak jasnym blondzie odrosty są bardzo widoczne, nawet jak ich długość nie jest duża. 

Do rozjaśniania odrostów używałam kilku farb rozjaśniających, aż znalazłam tą jedyną. Używam farby Schwarzkopf Color Mask w odcieniu 1000 jasny naturalny blond i nakładam ją tylko i wyłącznie na odrosty. Farba rozjaśnia na lekko rudawy odcień i jest on odrobinę ciemniejszy niż reszta włosów, dzięki czemu uzyskuję naturalny efekt, a przejście kolorów jest niewidoczne.

Jak włosy to zniosły?
Zaskakująco dobrze. Moje włosy należą do niezniszczalnych, były wcześniej koloryzowane co miesiąc lub nawet częściej, a nic się z nimi nie działo. Rozjaśniania jednak się trochę bałam, ale jedyne co ucierpiało to były końcówki, które niedawno ścięłam. Reszta włosów jest w świetnym stanie i nie widzę żadnej różnicy między obecnym stanem, a kiedy miałam rude włosy.

Mam nadzieję, że komuś pomoże ten post w koloryzacji lub w zdecydowaniu się na nią. Chciałabym też dodać, że przed rozjaśnianiem byłam psychicznie przygotowana, że coś może pójść nie tak, włosy mogą zniszczyć się bardzo, a kolor może być nawet zielony. Zdecydowałam się, bo byłam zdeterminowana oraz gdyby rozjaśnianie się nie udało, nie przeszkadzałoby mi skrócenie włosów i pofarbowanie ich na ciemniejszy kolor.

Udostępnij ten post

27 komentarzy :

  1. Muszę w końcu wypróbować tą/tę :) kąpiel. Może wrócę do mojej kochanej platyny z zeszłych wakacji, powolutku :).

    OdpowiedzUsuń
  2. Hmmm ja zastanawiam się by przyciemnic moej wlosy :) Szczerze teraz bardziej mi ise podobasz w tym blondzie niz rudym :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Piękny odcień otrzymałaś. Zawsze sceptycznie podchodziłam do rozjaśniania włosów, ale taka kąpiel wydaje się być dobrym pomysłem :)

    OdpowiedzUsuń
  4. O takim blondzie marzę jaki masz :) Ja z rudych a wlaściwie czerwonych schodzę od grudnia, małymi krokami ale jednak. Rudy jest najgorszym, zaraz obok czarnego do rozjaśniania!

    OdpowiedzUsuń
  5. Super się sprawdziła ta kąpiel, śliczny masz kolor :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Dzięki za podpowiedź; muszę sobie w weekend taką kąpiel zafundować

    OdpowiedzUsuń
  7. Świetnie to zrobiłaś! Też lubię sama kombinować nad włosami:)U mnie tez o rozjaśnianiu, ale ombre:):)

    OdpowiedzUsuń
  8. Blond jest ładniejszy moim zdaniem. Mi tam się podoba swój obecny czarno-ciemno brązowy kolor i nie zamierzałam jak dotąd go nigdy zmieniać :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Pięknie i stopniowo rpzeszłaś do blondu. Z taką miesznaką na pewno nie bardzo one ucierpiały.

    OdpowiedzUsuń
  10. Jestem pełna podziwu, że Twoje włosy tak dobrze zniosły te kąpiele. Masz włosy po prostu wszystko odporne! :D

    OdpowiedzUsuń
  11. tylko pozazdrościć włosów z tytanu hahah :) świetny efekt
    P.S Zostałaś nominowana do Walentynkowego Konkursu :))) Serdecznie Zapraszam!!
    mybeautyjoy.blogspot.co.uk/2014/02/walentynkowy-konkurs-rozdanie.html

    OdpowiedzUsuń
  12. Efekt koncowy rewelacyjny!

    OdpowiedzUsuń
  13. a jakiej farby użyłaś do 4 że by mieć jasny złoty blond?

    OdpowiedzUsuń
  14. Zaskoczyło mnie to, żewłosy z zabiegu na zabieg wyglądają coraz lepiej, blond widać im służy pięknie!

    OdpowiedzUsuń
  15. Świetny post! ;) Zawarłaś w nim wszystkie potrzebne mi informacje!
    Właśnie jestem w trakcie metamorfozy :P

    OBSERWUJĘ i będę tu wpadać.

    OdpowiedzUsuń
  16. a jaka woda ma byc z rozjasniaczem przy tej kąpieli? ja planuje tylko lekko pojasnic moj troche pomaranczowy odrost, ale nie wiem czy lepiej polozyc farbe rozjasniajaca 11.20 czyli opalenizujaca i tez mam zagadke na jakiej wodzie ta farbe polozyc czy zrobic kapiel z rozjasniacza.. ach z tymi wlosami!!

    OdpowiedzUsuń
  17. Mi ten post bardzo pomógł. Za pierwszym razem kąpiel rozjasnila mi włosy z ciemnego blondu do jasnego blondu z rudym refleksami. A że chciałam mieć rude włosy to położyłam farbę jesienny liść Joanny i wyszło extra. Dziękuję za naprawdę pomocne rady

    OdpowiedzUsuń
  18. Myślę o kąpieli rozjasniajacej ale boje sie efektu..... przesylam zdjecie moze cos mi doradzisz? Wlosy krotkie, bo mialam wypadek podczas palenia w piecu echh zycie......pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  19. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  20. Jesteś Wielka,zrobiłam wyszło super,bardzo dziękuje za świetny pomysł,normalnie mega..........

    OdpowiedzUsuń
  21. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  22. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  23. Bardzo pomógł mi twój pomysł, bo tez mam rude włosy i też miałam już ich dość,efekt super! Dzięki za pomysł i poradę.Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  24. Mam pytanie ile dni odstępu zostawiłaś między pierwszą a drugą kąpielą? Mam juz za sobą rozjaśniacz i wyrównanie farbą (jakieś 4 dni temu) i nie wiem jak szybko mogę zacząć dalej kombinować

    OdpowiedzUsuń

Not another blog about make-up © 2015. Wszelkie prawa zastrzeżone.