CATRICE CAMOUFLAGE CREAM




Korektor ten jest jednym z najbardziej popularnych produktów jakie krążą po blogosferze, dzisiaj ja dodam swoje trzy grosze.

Występuje w trzech odcieniach: 010 Ivory, 020 Light Beige, 030 Rose Beige. Ja, jak się łatwo można domyślić posiadam ten pierwszy. Mimo dużej dostępności produktów Catrice - Hebe, Natura oraz teraz w ofercie kilku sklepów internetowych znajdują się wybrane produkty, najjaśniejszy odcień jest najczęściej wyprzedany, dlatego trzeba być cierpliwym przy zakupach, szczególnie w bardziej obleganych miejscach.

Korektor stworzony jest do zadań specjalnych, z łatwością zakryje wszelkie przebarwienia, niedoskonałości, naczynka czy mocne sińce pod oczami. Pięknie wtapia się w skórę, łatwo go wklepać w skórę sprawiając, że jego granice są niewidoczne.

Używam go do zakrycia punktowo niedoskonałości na twarzy i w zależności czy na twarz chcę nałożyć kryjący podkład to korektor nakładam na wierzch, przy lżejszych podkładam nakładam go na początku, ponieważ mam wrażenie, że swoim mocnym kryciem odznacza się na twarzy

Ma gęstą konsystencję, dzięki czemu nie trzeba dużej ilości produktu, żeby zakryć to co mamy do zakrycia i jest niesamowicie wydajny. Ze względu na dosyć ciężką konsystencję odradzam go do używania pod oczy, może zbyt obciążać i przesuszać delikatną skórę pod oczami.

Jest naprawdę godny polecenia i zostanie ze mną na dłużej, w najbliższym czasie dokupię też pozostałe dwa odcienie, żeby być przygotowaną na zbliżającą się, chcąc nie chcąc, opaleniznę.

Korektor zamknięty jest w czarnym, solidnym opakowaniu, w którym mieszczą się 3 gramy produktu. Jego cena wynosi 13 zł.

Udostępnij ten post

16 komentarzy :

  1. mam już trzecie pudełeczko - uwielbiam! ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie miałam, ale lubię takie mocno kryjące kamuflaże.

    OdpowiedzUsuń
  3. Mam 2 kolory i kocham ten produkt!! <3

    OdpowiedzUsuń
  4. Kupiłam na promocji i polubiłam bardzo ;) Choć Ivory niestety odrobinę jest dla mnie za ciemny, ale faktycznie ładnie się wtapia mimo wszystko ;>

    OdpowiedzUsuń
  5. Jak tak patrzę na niego w sieci to mam wrażenie, że jest tańszym odpowiednikiem Studio Finish Concealer z Mac'a, którego mam - z racji swej ceny i aktualnie małej ilości niedoskonałości na mojej skórze nie pałam do niego sympatią, więc i catrice pewnie nie dla mnie :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Muszę go w końcu wypróbować, jestem ciekawa czy przebije mój ulubiony kamuflaż Alverde :)

    OdpowiedzUsuń
  7. będę musiała go w końcu wypróbować, ale chciałam nr 020 którego niestety nie udało mi się dorwać na promocji ;p

    OdpowiedzUsuń
  8. fajnie, że zauważyłaś link, naprawdę masz wartościowy kanał, uwielbiam :)

    OdpowiedzUsuń
  9. ja zużywam pierwszy słoiczek, jest super :) Ale na 010 polowałam chyba ze 2 tygodnie.

    OdpowiedzUsuń
  10. musze sie kiedys za nim obejrzeć,ale obawiam sie ze taki maly starczylby mi na 2 tygodnie bo mam sporo do ukrycia

    OdpowiedzUsuń
  11. mam dwa odcienie, nawet go lubię, jednak ostatnio odstawiłam go na rzecz korektora healthy mix, jest lżejszy i daje bardziej naturalny efekt, choć nie ma takiego krycia jak catrice :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Rzeczywiście, jest bardzo popularny w blogosferze.

    OdpowiedzUsuń
  13. Jestem chyba jedyną osobą którą nie używała jeszcze tego kosmetyku.

    OdpowiedzUsuń
  14. Dużo osób go sobie chwali, faktycznie jak na taką cene jest naprawde fajny :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Ja używam go pod oczy w gorszych wypadkach. Przy dobrym nawilżeniu, nie powoduje przesuszenia czy obciążenia i nie zbiera się w załamaniach skóry. Pod oczy aplikuję go palcem, żeby lepiej kontrolować ilość nanoszonego produktu :)

    OdpowiedzUsuń

Not another blog about make-up © 2015. Wszelkie prawa zastrzeżone.