BIODERMA SENSIBIO AR SPF 30 COMPACT ANTI-ROUFEURS




Łagodzący podkład w kompakcie dla osób z cerą naczynkową zawierający filtr SPF30. Idea świetna, jednak jak jest w rzeczywistości?

Zacznę od tego, że odcień podkładu określony jest jako jasny i taki, niestety, nie jest. Może na zdjęciach nie jest to dobrze oddane, bo mój aparat w słoneczne dni inaczej oddaje kolory, ale odcień do jasnych nie należy i wpada w zdecydowane pomarańczowe tony, co nie każdemu będzie pasowało.

Na ostatnim zdjęciu możecie zobaczyć dokładnie krycie podkładu, które jest delikatnie, ładnie wyrównuje koloryt i zakrywa zaczerwienienia, co dla naczynkowców jest niesamowitym zbawieniem. Krycie można budować do średniego, jeśli mamy coś większego do zakrycia.

Aplikacja u mnie najlepiej sprawdziła się dołączoną gąbeczką, nią najłatwiej rozprowadzić i wprowadzić kosmetyk w skórę. Dotykając produktu w opakowaniu mamy wrażenie, że konsystencja jest delikatna i aksamitna, a zmienia się ona podczas aplikacji i wysycha do bardziej tępej, dzięki czemu dłużej produkt utrzyma się na naszej skórze.

Ze względu na to, że kolor był dla mnie nie trafiony musiałam znaleźć dla tego podkładu inne zastosowanie i takie sprawdziło się rewelacyjnie. Używam tego produktu jako baza pod makijaż, nakładam cieniutką warstwę na nos i policzki, gdzie moja skóra jest stale zaczerwieniona i gdzie mam blizny potrądzikowe. Tak jak opisywałam wcześniej podkład świetnie zakrywa te zaczerwienienia i mogę na niego użyć lżejsze podkłady / kremy tonujące, które krycia nie mają dużego, ponieważ w tym momencie już nie potrzebuję.

Podkład nałożony jako baza nie wpływa na trwałość produktów, które nałożymy na niego i, mimo swojego pomarańczowego koloru, nie zmienia koloru tych produktów i nie utlenia się.

Główne zastrzeżenie mam jeśli chodzi o podkreślanie suchych skórek, bo takie niestety podkreśla, oraz do jego pomarańczowego odcienia, bo inaczej produkt byłby naprawdę w porządku. Posiadam też podkład w kompakcie z Vichy i problem z pomarańczowym odcieniem tam także występuje.

Udostępnij ten post

11 komentarzy :

  1. tak samo dziewnie ciemny jest Vichy z wysokim filtrem - oddałam go kolezance bo nigdy sie nawet nie opalam do takiego ocienia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. napisałam to w ostatnim zdaniu :)
      tu już nawet nie chodzi, że jest za ciemny, tylko te pomarańczowe tony, których naturalnie ludzie nie mają, tylko po solarium opalenizna jest pomarańczowa ;/

      Usuń
    2. no ten vichy to mechaniczna pomarańcza haha

      Usuń
    3. Ja to w ogóle mam wrażenie, że te podkłady w kompakcie są ciemne, bez względu na firmę, a przynajmniej te apteczne. Dopiero MAC ma jakiś wybór odcieni.

      Usuń
  2. Troszkę za mało kryje jak dla mnie, ja używam shiseido na lato.

    OdpowiedzUsuń
  3. Kurcze szkoda, że ma aż taki pomarańczowy odcień. Przy moich bladościach wyglądała bym śmiesznie :)

    OdpowiedzUsuń
  4. ja już w tym opakowaniu widzę dramat z kolorem, a szkoda :c

    OdpowiedzUsuń
  5. jasny? w życiu bym nie powiedziała, jest bardzo ciemny i niezbyt dobrze wygląda na twarzy, ale to może przez to, że tak zasycha...plus za to, że ma wysoki SPF

    OdpowiedzUsuń
  6. nie nazwalabym tego podkladem,ba nawet nie nazwalabym tego korektorem!

    OdpowiedzUsuń
  7. Przepraszam ze tak nie na temat ale mogłabyś zdradzić jaką szminką masz pomalowane usta na zdjęciu przy swoim opisie ( O mnie), taki fiolet? Będę bardzo wdzięczna, pozdrawiam :))

    OdpowiedzUsuń

Not another blog about make-up © 2015. Wszelkie prawa zastrzeżone.