ULUBIEŃCY MAJA 2014! | VIDEO




Dzisiaj mam dla Was ulubieńców maja. Nie uzbierało się dużo produktów, a to dlatego, że ze względu na pracę nie miałam i czasu i siły, żeby robić coś innego niż podstawowy makijaż. Większość nowości stała nie używana i nawet niedotykana, bo przed zrobieniem zdjęć przecież nie można ;)


Garnier Płyn Micelarny
Jeśli spodobał mi się jakiś płyn micelarny, to musi być po prostu mistrzowski. Nie przepadam za taką formą demakijażu, jednak dzięki temu płynowi polubiłam i zostanie ze mną na dłużej. Produkt w mega dużej pojemności i niskiej cenie, może nie tak opłacalny jak ten z Biedronki, ale dalej nie kosztuje majątku.

L'Oreal Volume Million Lashes So Couture Mascara
Moją pierwszym tuszem z L'Oreala był Mega Vollume Collagen 24h, z którym nie polubiłam się wcale i byłam przekonana, że już po żaden tusz L'Oreala już nie sięgnę. Zmieniłam jednak zdanie po wielu pozytywnych recenzjach nowego tuszu So Couture i pokochałam go! Znalazłam ideał, który przepięknie wygląda na rzęsach i trzyma się na nich cały dzień. Już więcej tuszy drogeryjnych nie muszę testować (pewnie z ciekawości i tak będę), bo ten spełnia wszystkie moje oczekiwania. 

Boujrois Loose Powder #1 Peach
Ten produkt chodził za mną od dawna i zdecydowałam się na niego w końcu, gdy moja skóra za bardzo przyzwyczaiła się do pudru, którego używałam wcześniej (Kryolan Anti-shine). Puder jest drobno zmielony, na twarzy jest całkowicie transparentny i nie dodaje krycia. Ładnie matowi skórę i efekt utrzymuje się na prawdę długo, polecam wypróbować osobom ze skórą mieszaną i tłustą.

Catrice Eye Brow Stylist #020 Date with Ash-tone
Jest to moja pierwsza kredka do brwi, wcześniej miałam tylko do czynienia z płynnymi formułami (Make Up For Ever Aqua Brow i Wibo Eye Brow Stylist). Świetnie się sprawdza jak w pośpiechu robię makijaż, dużo szybciej wypełnia się nią brwi niż farbką MUFE. Utrzymuje się na brwiach cały dzień i nie rozmazuje.

Revlon Nearly Naked #130 Shell
Lżejsza wersja podkładu Colorstay, która jest mniej kryjąca, jednak tak samo trwała. Idealna dla osób o skórze mieszanej lub tłustej. Wygląda naturalnie na dobrze nawilżonej skórze, jeśli mamy problemy z suchymi skórkami to może je podkreślać. U mnie sprawdza się bardzo dobrze, nie zapycha skóry, jest lekki i idealny na obecną porę roku. Na kanale możecie zobaczyć filmik z pierwszym wrażeniem i testem na żywo tego podkładu.

Sleek True Color Lipstick #Mystic
Fioletowa, matowa szminka, w której zakochałam się od pierwszego wejrzenia. Mogliście zobaczyć już ją w akcji w makijażu Face of the Day. Uwielbiam kolor, ale także formułę, która bardzo długo utrzymuje się na ustach i ich nie wysusza. Koniecznie dokupię więcej kolorów!

Golden Rose Velvet Matte #04
Za matowymi szminkami z Golden Rose szaleją już prawie wszyscy, ja posiadam cztery odcienie i każdy lubię tak samo i wiem, że moja kolekcja powiększy się jeszcze bardziej. Odcień 04 to jasny, niemalże neonowy róż wpadający w koral. Przepięknie wygląda i chce się używać jej codziennie.

NARS Bronzing Powder Laguna
Używałam go dokładnie cały maj, codziennie! Nawet nie myślałam, żeby użyć czegoś innego, ponieważ przepadłam na jego punkcie. Słynny bronzer Laguna jest niezastąpiony, aplikacja jest cudowna, sunie po skórze jak masełko, idealnie się rozciera, nie da się stworzyć nim plam. Kolor można stopniować od delikatnego do mocnego. Nadaje się zarówno do konturówania jak i bronzowienia twarzy.

NARS Blush Orgasm
Róż Orgasm gościł na moich policzkach prawie cały miesiąc, po niego sięgałam zdecydowanie najczęściej. Piękny kolor, który jest uniwersalny i pasuje do większości makijaży. Tworzy piękną różowo-złotą poświatę na policzkach i spokojnie można odpuścić użycie rozświetlacza, bo sam poradzi sobie z pięknym, subtelnym rozświetleniem.

Udostępnij ten post

5 komentarzy :

  1. Jestem po tyłach, nie miałam niczego ;-)

    OdpowiedzUsuń
  2. super rzeczy! uwielbiam kredkę do brwi Catrice, mam ten sam odcień. mam też pomadkę Golden Rose w tym samym kolorze 04;p ale jeszcze jej nie używałam. Zastanawiam się nad kupnem Revlon Nearly Naked, ale boję się, ze będzie za mało krył, a jednak wolę mieć trochę krycia. Baaardzo bym chciała Lagunę i Orgasm, jednak kosztują za dużo, dlatego będę się czaić na zamienniki różu i może się skuszę na Bourjois róże lub kusi mnie też Sleek Face Form :D

    OdpowiedzUsuń
  3. Paletki z Nars są cudowne :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ten tusz L'Oreala to dla mnie również ideał :)

    OdpowiedzUsuń

Not another blog about make-up © 2015. Wszelkie prawa zastrzeżone.