INGLOT PŁYN DO CZYSZCZENIA PĘDZLI


Dzisiaj przychodzę do Was z recenzją płynu do czyszczenia pędzli, a właściwie to jedynie do ich dezynfekcji, z Inglota. Jak widzicie po zdjęciu zużyłam już go praktycznie całkowicie, została tylko minimalna ilość, dlatego mogę dokładnie powiedzieć, dlaczego go nie lubię.

Płyn tego typu jest świetny, nie mówię o ciągłym jego używaniu, ale w sytuacjach gdy się malujemy i nagle okazuje się, że jakiś pędzel, który jest nam niezmiernie potrzebny, nie nadaje się do użytku przez resztki jakiegoś kolorowego cienia, które pozostały na nim od ostatniego szalonego makijażu. Mi zdarza się to bardzo często, a w myciu pędzli nie jestem regularna, więc posiadanie płynu do oczyszczania to dla mnie must have, szczególnie, że w kilka sekund po użyciu pędzel jest całkowicie suchy ze względu na to, że składa się w większości z alkoholu.


Idea jest świetna, jednak działanie produktu nie jest takie jak być powinno i widać to najbardziej na białych pędzlach do blendowania. Po użyciu płynu widać, że niedokładnie oczyszcza pędzle i część z cieni jednak na nich zostaje, co nie wygląda estetycznie oraz przy mocniejszych cieniach, typu czerń, będzie ten cień dalej się przenosił z pędzla na skórę.

Dlatego płyn nadaje się tylko i wyłącznie do dezynfekcji, szczególnie jeśli malujemy pędzlami inne osoby, ale także jeśli używamy ich tylko i wyłącznie na sobie. Ze względu na to, że w produkcie znajduje się dużo alkoholu to płyn działa niekorzystnie na pędzle i można zaobserwować takie rzeczy jak kruszenie się włosia, wysuszenie jego, szczególnie przy pędzlach z włosia naturalnego.

Produkt kosztuje ok. 19 zł za buteleczkę o pojemności 150 ml.

Posiadam obecnie idealny płyn do czyszczenia pędzli i, ze względu na to, że posiadam go stosunkowo krótko, to będziecie musieli trochę na recenzję poczekać.



Udostępnij ten post

5 komentarzy :

  1. Fakt ! Płyn raczej tylko do dezynfekcji i sama go tylko do tego uzywam :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Czytałam juz niejedna negatywna opinie na temat tego płynu. Szkoda, że taki jest, bo Inglot nigdy mnie nie zawiódł jeszcze żadnym swoim produktem. Ciekawa jestem jaki płyn do czyszczenia teraz odkrylas :) czyżby mac? :)

    OdpowiedzUsuń
  3. zgadzam się w stu procentach, nie czyści tylko dezynfekuje ;-) czekam na recenzję tego płynu idealnego ;-)

    OdpowiedzUsuń

Not another blog about make-up © 2015. Wszelkie prawa zastrzeżone.