MÓJ NAJLEPSZY PRZYJACIEL - KINDLE | PLUSY I WIĘCEJ PLUSÓW




Mój kindle jest już ze mną prawie 9 miesięcy, w mojej torebce zagościł na stale i nigdzie się z niej nie rusza. Na obecną chwilę nie wyobrażam sobie czytania klasycznej książki w innym miejscu niż domu, a kindle polecę każdemu. Chcecie dowiedzieć się dlaczego?

Książek czytam dużo i najczęściej robię to w czasie dojazdu do pracy/szkoły, czyli czytanie często odbywa się w pociągach czy autobusach, najczęściej na stojąco, a czasami w takim tłoku, że nie mam nawet na tyle miejsca, żeby zmienić stronę. I kindle w takich warunkach sprawdza się idealnie!

Pierwszym i jednym z najważniejszych plusów tego czytnika jest fakt, że można nagrać na niego nieskończoną ilość książek, dzięki czemu nie przytrafi Wam się taka sytuacja, że skończyliście czytać książkę, a macie jeszcze 1h drogi powrotnej do domu, tylko bierzecie się od razu za kolejną!

Koniec z ograniczeniem stron! Jak na złość większość książek, które chcę przeczytać są grube np. 900 stron i nie raz z taką księgą jechałam na wakacje, co nie było zbyt komfortowe. Tutaj mając książkę, która liczy nawet 1400 stron, tak jak Bastion Kinga, którą ostatnio czytałam, to tego w torebce nie poczujecie!

Jest lekki! Można go trzymać w jednej ręce nie martwiąc się o nadwyrężenie nadgarstka. Dodatkowo, zarówno lewej jak i prawej stronie, znajdują się przyciski do zmiany strony na następną lub poprzednią.

Kindle zajmuje bardzo mało miejsca, jest płaski, idealny do damskiej torebki! Pamiętam, że nie raz rezygnowałam z zabrania ze mną książki, ponieważ jadąc na zakupy nie chciałam dodatkowo zapychać i obciążać swojej torebki, żeby nie zmęczyć się szybko.

Posiada bardzo dobrą baterię, która określona przez producenta ma wytrzymywać miesiąc czasu. Nie jestem w stanie określić tego dokładnie, ale dwutygodniowy urlop wytrzymuje bez żadnego problemu.

Ekran nie jest podświetlany, czyta się tak samo jakby się czytało klasyczną książkę. Nie męczymy wzroku tak jak np. odbywa to się przy czytaniu na telefonie czy tablecie.

Przez cały czas użytkowania udało mi się znaleźć tylko jeden minus jakim jest pożegnanie się z zapachem nowych książek. Dla mnie to akurat żadnej różnicy nie robi, ponieważ książek nie kupuję, tylko zawsze korzystałam z biblioteki, a ciężko w bibliotece znaleźć taką książkę, która pachniałaby nowością.

Posiadacie Kindle'a czy jakiś inny czytnik książek? A może dalej wybieracie klasyczne książki?

Udostępnij ten post

5 komentarzy :

  1. Plusów faktycznie jest bardzo dużo, jednak jak dla mnie wygrywa prawdziwa książka tak lubię czytać najbardziej.

    OdpowiedzUsuń
  2. A ja się nie moge przekonac, mimo iz kiedys osobiscie mi go zachwalalas :)

    OdpowiedzUsuń
  3. jest na mojej chciej liście muszę do gwiazdki nabyć

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja też mam Kindla i zawsze noszę go przy sobie, jest jak uzależnienie :). To była jedna z lepszych decyzji zakupowych :D

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja osobiście wolę zapach starych książek niż nowych :) ale mojego kundelka kocham uratował mnie w szpitalu inaczej padłabym z nudów

    OdpowiedzUsuń

Not another blog about make-up © 2015. Wszelkie prawa zastrzeżone.