RIMMEL 60 SECONDS #873 BREAKFAST IN BED






Hej! Dzisiaj mam dla Was recenzję tego pięknego miętowego lakieru do paznokci, w którym zakochałam się od pierwszego użycia.

Znaleźć idealny miętowy odcień lakieru to nie lada wyzwanie. Swoje poszukiwania zaczęłam trzy lata temu i zakończyłam teraz. Mogłam skapitulować i kupić mint candy apple od essie, jednak nie chciałam wydać aż tyle za jeden lakier (fiji się nie liczy - ten kolor jest niepowtarzalny).

Konsystencja lakieru jest dosyć gęsta, ale dobrze się nim maluje dzięki szerokiemu i zaokrąglonemu pędzelkowi (identyczny jak obecnie w lakierach Essie). Pełne krycie lakieru uzyskujemy przy dwóch warstwach.

W buteleczce wygląda na mocno brokatowy, niemalże na perłowy, jednak drobinki są praktycznie nie zauważalne po aplikacji, a po aplikacji top coatu nie widać ich wcale.

Wszystko byłoby piękne, gdyby lakier w rzeczywistości wysychał 60 sekund, jednak to doświadczymy jedynie przy pierwszej warstwie, po nałożeniu drugiej trzeba trochę dłużej poczekać, jednak nie jest to długi czas.

Na moich paznokciach bez problemu wytrzymuje 3-4 dni w świetnym stanie i jest to, jak dla mnie, bardzo dobry wynik. Polubiłam mocno ten lakier i bardzo często gościł na moich paznokciach tego lata.

Udostępnij ten post

9 komentarzy :

  1. Wcale się nie dziwię, że się z nim polubiłaś :D

    OdpowiedzUsuń
  2. przepiękny, nie dziwne, że go polubiłaś :)

    OdpowiedzUsuń
  3. bardzo ładny kolor! chociaż ja nie przepadam za lakierami z tej serii, mają za gęstą konsystencję jak dla mnie

    OdpowiedzUsuń
  4. Mega kolor, nigdy mi nie zbrzydnie :D

    OdpowiedzUsuń

Not another blog about make-up © 2015. Wszelkie prawa zastrzeżone.