ULUBIEŃCY WRZEŚNIA 2014!


Hej! Dzisiaj przyszedł czas na kosmetyczne podsumowanie września!


Too Faced Chocolate Bar Eye Shadow Collection
Paleta, która zachwyca samym swoim wyglądem, zapachem, a co powiedzieć o jakości! Są to najlepsze cienie jakie do tej pory używałam. Matowe cienie w palecie są rewelacyjne, bardzo kremowe, dzięki czemu rozcierają się jak marzenie, a makijaż robi się tak naprawdę sam. Kocham, kocham, kocham! Na kanale pojawił się filmik z pierwszym wrażeniem palety wraz z delikatnym makijażem na co dzień, a przed Wami jeszcze wiele, wiele więcej tutoriali z tą paletą w roli głównej!

Too Faced Sweethearts Perfect Flush Blush
Kolejny produkt Too Faced, który urzeka opakowaniem i nie tylko! Cudowny, wypiekany róż w kształcie serduszka. W środku znajdziemy trzy odcienie: róż, brzoskwinia oraz brzoskwinia, które możemy używać zarówno oddzielnie, jak i mieszać je razem, co ja lubię robić. Wygląda bardzo naturalnie na skórze, tworzy piękny blask, dzięki czemu możemy zrezygnować z rozświetlacza.

Paese Puder bambusowy z jedwabiem
Puder z Paese przypomina mi bardzo Anti Shine z Kryolanu, a jest w znacznie niższej cenie. Matuje skórę na wiele godzin z czego ucieszy się każda posiadaczka skóry mieszanej i tłustej. Mi bardzo przypadł do gustu i na pewno zdecyduję się na kupno jego w pełnowymiarowej wersji (mam próbkę).

Pierre Rene Skin Balance Cover
Podkład, który w blogosferze znany jest bardzo, niektórzy kochają, drudzy nienawidzą. Mi bardzo przypadł do gustu ze względu na krycie i piękny, choć sztuczny, wygląd na skórze. Jedyną wadę jaką znalazłam to fakt, że odcień 23 Nude oksyduje i, mimo że początkowo jest w delikatnej żółtej tonacji, to potem wybijają się z niego różowe tony co na skórze nie wygląda dobrze. I ogólnie gama kolorystyczna mogłaby się powiększyć, ponieważ moim zdaniem nie jest wystarczająca, a podkład ma duże powodzenie.

Rimmel Moisture Renew #180 Vintage Pink, #360 As You Want Victoria
Te dwie szminki Rimmela wpadły mi w oko odkąd je zobaczyłam i wpadły do koszyka przy jednej z promocji -40%. Kolory są piękne, odcień 180 Vintage to zgaszony fioletowo-różowy odcień, który wygląda cudownie na osobach o ciepłej tonacji skóry (możecie ją zobaczyć na ustach tutaj), za to odcień 360 As You Want Victoria to idealna soczysta fuksja (możecie ją zobaczyć na ustach tutaj). Bardzo trwałe na ustach, jednak mają tendencję do wychodzenia poza kontur ust, szczególnie w kącikach, dlatego obowiązkowo trzeba do nich użyć konturówki.

Kiko Invisible Lip Liner
Przezroczysta konturówka to świetny wynalazek, który będzie pasował do KAŻDEJ szminki jaką posiadacie. Od dawna marzył mi się taki produkt, ponieważ posiadam liczną kolekcję szminek. Świetnie się sprawdza, utrzymuje szminki w jednym miejscu i sprawia, że się nie rozmazują.

KIKO BĘDZIE NIEDŁUGO DOSTĘPNE W WARSZAWSKIEJ ARKADII!!! YEY!!

Pigment Satin Gold z kolorowka.com
Jest to piękny rozświetlający pigment ze złotym poblaskiem, który służy mi idealnie jako ROZŚWIETLACZ. Wygląda cudownie na kościach policzkowych, przepięknie się mieni, ale trzeba z nim uważać, ponieważ jest niesamowicie napigmentowany i łatwo z nim przesadzić. I nie należy on do naturalnie wyglądających rozświetlaczy, ale mi to w niczym nie przeszkadza.

Lush Dark Angels
Produkt tak dobry, że aż brak mi słów, żeby go opisać. Jest to peeling z dosyć dużymi, ale delikatnymi drobinkami. Świetnie złuszcza naskórek zostawiając skórę niesamowicie gładką, w takim stopniu z jakim się nigdy nie spotkałam z innymi peelingami. Oczyszcza dobrze skórę także z wągrów oraz innych nieprzyjacieli. Produkt o świetnym działaniu i naturalnym składzie. Jedyny minus to brak dostępności w Polsce, co mam nadzieję, że się zmieni.

Sylveco Brzozowo-nagietkowy krem z betuliną
Kolejny produkt o naturalnym składzie, ponieważ ostatnio staram się powoli przechodzić na naturalną pielęgnację twarzy (wystarczająco chemii nakładam kosmetykami do makijażu). Świetnie nawilża i natłuszcza skórę, jest bardzo wydajny - po miesiącu codziennego używania zużyłam jedynie 1/5 opakowania. Trzeba mieć jedynie cierpliwość ze względu na długie wchłanianie, co mi osobiście w ogóle nie przeszkadza przy kremach na noc.

Kérastase Elixir Ultime Oleo-Complexe
Ten olejek do włosów przypadł mi ostatnio bardzo do gustu. W składzie znajdziemy mieszankę olejów oraz silikonów, która zabezpieczy nam końcówki przez uszkodzeniami. Zapach olejku jest cudowny, ponieważ pachnie jak perfumy, ale po aplikacji nie jest intensywny na tyle, żeby gryzł się z naszymi perfumami. Mimo dosyć dużej ceny warto w niego zainwestować, ponieważ jest on niesamowicie wydajny i posłuży nam bardzo długo.





A jacy są Wasi ulubieńcy z poprzedniego miesiąca? ;)

Udostępnij ten post

6 komentarzy :

  1. Paletkę Chocolate Bar chciałam kupić, bo ma moje kolorki i super pigmentację, jednak stwierdziłam, że mam tyle tych neutralnych cieni, że na razie mi wystarczy:) Chociaż, kto wie? Może jeszcze mi się odwidzi i jednak kupię:)))

    OdpowiedzUsuń
  2. Też czekam na Kiko, a paletka czekoladowa kusi mnie niezmiernie - choć gdy miałam okazję ją kupić, udało mi się powstrzymać.

    OdpowiedzUsuń
  3. oj ta paletka czekoladowa kusząca kusząca, tak samo jak te serduszka :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Kobieto, jak ja Ci zazdroszczę tych kosmetyków Too Faced, a szczególnie tej palety!!! <3

    glamdiva.pl

    OdpowiedzUsuń

Not another blog about make-up © 2015. Wszelkie prawa zastrzeżone.