LONG TIME NO SEE


Witajcie!
Dawno się nie widzieliśmy, wiem. Dzisiaj chcę to zmienić. U góry wrzuciłam swoje (prawie) aktualne zdjęcie, w razie gdybyście nie pamiętali jak wyglądam. Prawie, ponieważ zdjęcie zrobione zostało w wigilię, a teraz moje włosy wyglądają zupełnie inaczej i są w trakcie spłukiwania siwo-zielonego koloru.

Kolor był eksperymentem, którego nie zaliczam do nieudanych. Chciałam zmienić tymczasowo kolor i dzień przed sylwestrem stwierdziłam, że to dobry czas, żeby poeksperymentować. Chciałam włosy siwe i takie wyszły, to że były pokryte nieregularnie to akurat moja wina i fakt, że zdecydowałam się na płukankę. Niektóre pasemka były pięknie siwe, drugie bardziej ciemno szare, a trzecie nawet niebieskie! Siwe włosy odhaczone z listy, czas żeby się spłukały. Każdy człowiek zna podstawowe kolory, przynajmniej powinien, i wie, że mieszanką niebieskiego i żółtego jest zielony. Dlatego byłam przygotowana na to, że "kładąc" na włosy srebrną płukankę, która posiała w sobie barwniki niebieskie i fioletowe, jest wielce prawdopodobne, że uzyskam zielony kolor. Tak się stało gdy mój naturalny, farbowany kolor zaczął prześwitywać spod szarego. I teraz chcąc nie chcąc, jestem posiadaczką zielono-szaro-beżowych włosów i wyglądam trochę jak syrenka. To przyciągnęło falę hejtu, jeśli macie ochotę się rozbawić, możecie przeczytać komentarze pod filmem z ulubieńcami roku. Zielone włosy odhaczone i teraz mogę powiedzieć, że miałam wszystkie kolory świata na głowie! No może nie do końca, ale prawie. Na pewno wszystkie podstawowe ;)

Co jeszcze nowego się wydarzyło? Zaczęłam nową pracę, w październiku, co jest dużym powodem mojej nieobecności i braku nowych postów na blogu. Nieobecności mogliście za bardzo nie odczuć, ponieważ raz na jakiś czas pojawiały się zdjęcia makijaży czy linki do nowych filmów na kanale, których też w tym czasie nie pojawiało się zbyt wiele. Mało czasu, a kiedy ten czas był, byłam zbyt zmęczona i nie miałam chęci, żeby zrobić coś innego niż obejrzeć film czy nowe odcinki moich ulubionych seriali.

W tym momencie dużo energii nie mam, ponieważ kiedy to piszę jestem aktualnie na zwolnieniu lekarskim i nie czuję się zbyt dobrze (nic poważnego, bez obaw). Ale brakuje mi blogowania! Może mistrzem pisania nie jestem i w tym tekście znajdziecie mnóstwo błędów, ale lubię robić to co robiłam i trochę osób, ku mojemu zaskoczeniu, nawet lubi to czytać. I chcę wrócić!

Od dnia dzisiejszego zrobię wszystko co w mojej mocy, aby posty pojawiały się regularnie i tak często jak to tylko możliwe. Codziennie pojawiać się raczej nie będą, ale chciałabym dodawać trzy posty tygodniowo, zobaczymy jak mi to wyjdzie!



Ze względu na to, że nie pokazywałam Wam tutaj wszystkich filmów jakie pojawiały się w ostatnim czasie to tylko przypomnę o ulubieńcach roku w dwóch częściach: kolorówka i pielęgnacja, gdzie ujrzycie kosmetyki najlepsze z najlepszych oraz dzisiejszy film z pierwszym wrażeniem oraz testem na żywo podkładu Double Wear od Estee Lauder!

Brawa dla wszystkich, którzy dobrnęli do końca!

Udostępnij ten post

6 komentarzy :

  1. Ślicznie wyglądasz i doskonale rozumiem brak chęci blogowania, bo też tak miałam. Dopiero od Nowego Roku mam więcej czasu bo szukam nowej pracy, więc i wena przyszła:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja tez się walne na siwo i nie ma co się bać bo to tylko włosy. Do odważnych świat należy :) a Hejty to zwykle przypaly piszą :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie tak! Mi się bardzo podobają włosy Samanthy Batalash i też takie chciałam ;)

      Usuń
  3. Nie zależnie od twojego koloru włosów, bardzo lubię oglądać twoje makijaże zawsze są takie dopracowane :)

    OdpowiedzUsuń

Not another blog about make-up © 2015. Wszelkie prawa zastrzeżone.