BENEFIT THEY'RE REAL! MASCARA



Zdjęcie szczoteczki wykonane wczoraj, po kilku miesiącach od wyschnięcia tuszu.


Maskara They're real! Benefitu jest na pewno przez Was dobrze znana. Jest to jedna z najlepiej sprzedających się maskar na całym świecie! Ale to, że jest bardzo popularna i lubiana przez wiele osób, nie znaczy, że sprawdzi się także Wam.

Pokładałam w niej wiele nadziei, nie powiem, że nie. Liczyłam na cuda, efekt sztucznych rzęs i inne bajki. I jakże ja byłam rozczarowana, gdy pieniądze na ten kosmetyk poszły w błoto. Jedynie dobrze, że kupiłam go w zestawie razem z bazą, którą uwielbiam i miniaturką perfum, którą często noszę ze sobą.

Jeśli chodzi o maskary to nie mam wysoko postawionej poprzeczki. O ile produkt się nie kruszy, ani nie rozmazuje i sprawia, że rzęsy wyglądają lepiej niż niepomalowane to jestem z niej zadowolona. Rzadko kiedy tusz do rzęs u mnie się nie sprawdza i ostatni taki przypadek z tego co potrafię sobie przypomnieć to było z jakże popularną i wychwalaną maskarą 2000 Calorie z Max Factora. Tutaj efekt jest naprawdę podobny i gdybym oceniała tylko po zawartości tuszu to powiedziałabym, że są praktycznie identyczne, czyli zdecydowanie nie dla mnie!

Tusz powinien rzęsy pięknie podkreślać, pogrubiać i wydłużać, ale jedyne co tutaj uzyskamy to delikatne podkreślenie i nawet brak ujarzmienia naszych rzęs, tak jak rosną w różnych kierunkach, tak już zostają. O ile użyjemy wcześniej zalotki to efekt jest naprawdę przyzwoity.

Efekt do przeżycia, wiele maskar tak u mnie działa. Ale to co skreśliło go totalnie to tworzenie się małych grudek na rzęsach, co widać jedynie z bliska, ale bardzo brzydko wychodzi na zdjęciach, oraz kruszenie się! W ciągu dnia miałam zawsze mnóstwo czarnych kropeczek na policzkach, które rozmazywały się przy próbach pozbycia się ich. Nie po to kupuje się tusz za tyle pieniędzy, który ma nam niszczyć makijaż twarzy!

Szczoteczka nie jest najgorsza, ale nie podoba mi się jej zakończenie, w którym zawsze osadzało się zbyt dużo tuszu. I o ile to miało służyć jako ułatwienie, żeby dostać się do rzęs zarówno w wewnętrznym, jak i zewnętrznym kąciku, to jedyne co powodowało to sklejenie tych rzęs.

Jestem na nie i uważam, że ta maskara nie jest warta swojej ceny. A nawet jeśli kosztowałaby 10 zł to na pewno nie kupiłabym jej ponownie.

A jakie są Wasze odczucia względem tego tuszu? Podzielacie moją opinię czy jest to Wasz ulubieniec?

Udostępnij ten post

13 komentarzy :

  1. Nigdy nie miałam tego tuszu i efekt, jaki pokazał na zdjęciu niestety nie powala, a szkoda :(

    OdpowiedzUsuń
  2. U mnie też się nie spisał. Rozmazywał się pod brwiami po kilkunastu (!!) minutach...

    OdpowiedzUsuń
  3. a mi się super sprawdzał ten tusz, kupiłam miniaturkę za 40zł w Sephora, i byłam mega zadowolona, akurat przy moich rzęsach sprawdzał się w 100% ale wiem też że nie każdemu on pasował, bo kumpla pożyczyła żeby wypróbować i u niej wyglądał masakrycznie ;/

    OdpowiedzUsuń
  4. A według mnie efekt jest bardzo ładny. Rzęsy są ładnie rozdzielone i podkręcone. Sama nigdy tego tuszu nie miałam, nie wyobrażam sobie wydać tyle pieniędzy na tusz do rzęs

    OdpowiedzUsuń
  5. Miałam go i szału nie robił :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Szkoda, że się nie sprawdził :(

    OdpowiedzUsuń
  7. kusiła mnie, ale po Twojej recenzji widzę, że nie warto :-)

    OdpowiedzUsuń
  8. U mnie sie dobrze spisywala, ale ja jednak nie chce za duzo wydawac na maskary

    OdpowiedzUsuń
  9. Love this one, have it too! :)

    Katja from Slovenia

    P.s. Following you now, hope you do the same :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Uwielbiam Cię oglądać, bo wydajesz się bardzo ciepłą i sympatyczną osobą. Do tego zawsze polecasz świetne produkty i nagrywasz bardzo ciekawe tutoriale. Niestety czasem ciężko mi się Ciebie słucha, bo robisz masę błędów stylistycznych, itp. Pewnie to spowodowane pewnego rodzaju ''stresem", który łapie Cię przed kamerą. Może postaraj się jakoś nad nim zapanować, albo popracuj nad problemami językowymi w jakiś inny sposób. Pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
  11. Cześć
    Nazywam się Klaudia i z chęcią stworze dla Ciebie ślicznego bloga.
    Jeśli, więc jesteś zainteresowany czymś takim, proszę napisz do mnie.
    O to mój FB https://www.facebook.com/wystrojbloga
    Zapewniamy szybką i dobrą prace, okraszoną stałym kontaktem.
    Zapraszam serdecznie i przepraszam za SPAM :*

    OdpowiedzUsuń
  12. Może i nie daje efektu, jaki mogłaby, ale rzęsy masz piękne :)

    OdpowiedzUsuń

Not another blog about make-up © 2015. Wszelkie prawa zastrzeżone.